Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Umrę kiedyś,
a ciebie przy tym nie będzie.
Trudno. 
Ludzie odchodzą przecież. 

Nie zaczniesz patrzeć w niebo, 
mnie na nim wypatrywać. 
Wiatr ani szepty liści 
nie będą ci nic przypominać. 

Nad kubkiem gorącej herbaty
zakłębi się smok malinowy. 
Wchłoniesz go parząc język, 
bo się tym razem zapomnisz

Szarym, sierpniowym świtem przejdę 
- już jako mgła - nad łąkami. 
Przebudzisz się z dziwnym przeczuciem, 
że coś się dziś tutaj wydarzy. 

Ilość odsłon: 242

Komentarze

grudzień 07, 2019 23:35



Kurczę i tak i nie. Alem dziś niezdecydowana;)
Tutejsza, podoba mi się 1 strofa prosta, fajna jedynie w ostatnim wersie zmieniłabym szyk, ale to ja. Drugą strofę raczej bym wywaliła. Niepotrzebny patos, zaimki itd Malinowego smoka zamieniłabym na malinową chmurkę:) Ty mnie raczej nie słuchaj, bo Ci tu słodkości upycham, a to idzie w biodra;)

umrę kiedyś
a ciebie przy tym nie będzie
trudno
ludzie przecież odchodzą

nad kubkiem gorącej herbaty
kłęby malinowej chmury
cedzisz parząc język
zapomnisz

szarym świtem przejdę
jako mgła nad łąkami
przebudzisz się z dziwnym uczuciem
że coś się dzisiaj wydarzy

Dla mnie jakoś tak. Moja wariacja.
Podoba mi się klimat jaki stworzyłaś. Pozdrawiam.

grudzień 07, 2019 22:57

Hej!
To jest dobry wiersz. Ale bardzo osobisty. Aż mam chęć, aby go skomentować - nie zrobię tego.
Podpisany poniżej-:))
Napoelo

grudzień 07, 2019 21:07

Wiem :-) tzn tak czuję :-)

grudzień 07, 2019 21:04

Za każdym razem, gdy piszę albo myślę lirycznie o mgle, to Cię wspominam :)
Dzięki!

grudzień 07, 2019 20:58

Ostatnia zwrotka na bank z myślą o mnie pisana :-)
Ta przepowiednia kiedyś się ziści Jednemu Takiemu :-) :-) :-)
Bardzo śpiewny nastrojowy i chyba pisany w sierpniowy poranek :-)

grudzień 07, 2019 20:21

I dzięki jeszcze raz za Twoją wariację na temat, bo tylko ona została, jeśli chodzi o pierwotny tekst. Nie notuję, a pamięć coraz gorsza ;)

grudzień 07, 2019 20:19

To przez Grzybową ;))
Nie umiem nie brać pod uwagę komentarzy. Twój też wezmę.
Dzięki!

grudzień 07, 2019 18:12

@tutejsza, lubię twoje pisanie, ale w tym tekście cię ponosi.....ten smok, co wczoraj był perełką....dzisiaj zbladł.... naprawdę tafla jest lepsza niż kubek? To skąd w tytule filiżanka?
Nie kombinuj!!!! Twoją siłą jest prostota. Z prostych obrazów i skojarzeń potrafisz wyczarować świat, że dech zapiera.
Buziaki :)

grudzień 06, 2019 06:48

Dzięki, Imre. Dobrego dnia :)

grudzień 06, 2019 00:06

W każdej strofie odnajduję coś dla siebie.
Ostatni wers odczytuję jako: zamyślił się on mimo wszystko. Mimo złych przypuszczeń Peelki. Tak odczytuję to

Ogólnie podoba mi się. Mam czasem podobne myśli

Pozdrawiam