Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


samolocie  bawiący się w proste chmury
ptasi kluczu wrzeszczący pieśń powrotów
łanio co na zawietrzną strzyżesz uszami
kopcu co z odległości właziłeś na nogi

 

 
 
 
 
myślałeś kiedyś by odejść
mój ukochany ruchu jeziora na wietrze
kiedy słońce już wstałe-dopiero ciepłe
a ryby w szuwarach i ryby na tafli
z łoskotem jak gdyby do wody wpadł człowiek
nie poruszając żadnej trzciny
 
myślałeś kiedyś że ciebie zapomnę
powiewie mgły przez okno
kiedy w gorącej herbacie 
wychodziłem na spacer asfaltową szosą
w biel wieszającą się każdej gałęzi
każdego pnia aż do wody
gdzie wystarczyło się położyć 
by dojrzeć drugi brzeg
 
na dłoniach piasek, na stopach piasek
w oczach piasek,  kolejna fala 
Ilość odsłon: 1884

Komentarze

Konto usunięte

2-32-32-32-3

maj 22, 2017 22:43

Niepokojące. To odchodzenie, to jezioro, te fale. Niepokojący wiersz.
Ale lubię takie.

maj 22, 2017 21:58

Chyba nawet do tego txt, bo już był na poemie. Nie wiem gdzie Imre

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-3

maj 22, 2017 20:35

Widziałem już ten tytuł, chyba do innego wiersza. To jest, na pierwszy rzut oka, ładny wiersz. Ale, jak cię znam, gdzieś blisko jest drugie dno. Coś mi skrzeczy w puencie i na początku. Wrócę, może ktoś coś napisze.
Gdzie jest Imre?
Pozdrawiam.