Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

 

twoje myśli unoszą się znad poduszki

usta masz niewiarygodnie ciepłe żałuję że nie mogę

wślizgnąć się do środka wypełnić moim oddechem

 

czuję dłonie w wilgotnych miejscach za obojczykiem

 w zgięciu szyi gwałtowne szarpnięcie jak rażenie prądem

gęste powietrze w moim ciele jest niebieskie

 

spadamy kołując nad rajem

nie martwi fakt że może być utracony

taka maleńka śmierć której nigdy nie mam dość                                               
Ilość odsłon: 1335

Komentarze

wrzesień 23, 2018 21:53

Jak ktoś ma gorącą krew to tak :)

wrzesień 23, 2018 21:16

...on jest gorący, aż parzy :)
Dziękuję Leszku .

wrzesień 23, 2018 20:23

Ładnie wygląda ta droga do raju, cieplutki wiersz
Pozdrawiam

wrzesień 23, 2018 10:18

Joanno....mi też :)...kołowanie nad rajem jest lepsze niż on sam :)

wrzesień 22, 2018 22:43

Nuria,
bardzo mi się podoba

Pozdrawiam