Z uwagi na ustawienia prywatności nie wszystkie dane tego użytkownika są widoczne

Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Nazywam się: Lena Pelowska

Trochę o mnie: Wydaję kwartalnik HAIKU PORT QUARTERLY https://issuu.com/lenapelowska/docs/final_haiku_port_1_2018

Ilość odsłon: 9975

Komentarze

maj 14, 2018 09:09

To nic złego, a dla chorego nawet może przeciwnie. Rzecz w tym, że nie zawsze do publikacji. Niektóre myśli trzeba spisać i schować, spalić, albo pokazać lekarzowi. Nie pamiętam skąd wyrwałes taką moja opinię, ale pewnie miałam na myśli to co powyżej. Pozdrawiam

maj 14, 2018 06:55

Nie rozumiem, dlaczego - wg ciebie - pisanie "terapeutyczne" ma w sobie coś złego. Piszę z potrzeby "serca", jednak czasami udaje się wyjść na przeciw czytelnikom, staram się przekazać jakąś myśl. Większość pamiętników chowam do szuflady, albo publikuję na blogu.
Uważam, że pisanie wierszy nie "terapeutyczne", to albo agitacja, albo zabawa, albo tekściarstwo.
Pozdrawiam.

maj 10, 2018 16:25

dziękuję bardzo za nominację :) pozdrawiam :)

maj 10, 2018 16:14

To akurat nie ja. W każdym razie porządek jest potrzebny.

maj 10, 2018 14:13

Wreszcie ktoś \|/ zrobił trochę porządku.

maj 10, 2018 14:11

Widzę, że też jesteś fanką t.d.

maj 09, 2018 14:26

Lena, ten tekst jest publikowany "in situ", z niewielkimi poprawkami, np. usunąłem zbyt dużo wielokropków. To tekst z dołu psychozy, na pewno jest szczery. Psychoza ma to do siebie - jest szczera.
Dzięki za koment. Pozdrawiam.

maj 09, 2018 14:10

...Leno, Mith - wyciszcie ......się
pliss

maj 09, 2018 14:05

Lenko, odnośnie pijanego tekstu Lerdala, muszę coś wyznać. W 2011 roku latem dopadła mnie silna psychoza maniakalna. Pamiętam jak na jeden portal wysłałam dziwny tekst prozą, w tej psychozie pisany, a jeszcze dziwniejsze były moje komentarze pod nim :) do tej pory, mimo że z dystansem podchodzę do choroby, zastanawiam się czy to ja je pisałam, te komenty, czy ktoś znał moje hasło i wpisał. Pamiętam, że wtedy byłam pijana, pokłóciłam się z jedną panią poetką, wypiłam prawie litr czystej i nadawałam jak katarynka :)))) ale to był tragizm szyty na białym obrusie. Nie wiem, czy nastąpił epizod pomroczności jasnej, gdzie umysł nie rejestruje wszystkiego. W każdym razie to były takie komenty:"Ok. Masz rację jako całość. Kocham Cię za tę uwagę.uwaga też potrzebuje miłości.Na tym właśnie polega miłość. Cóż mogę więcej powiedzieć?Spalam się,.dziękuję Luca. jaki gorący nick :). takie lubię, mają dużo energii, bardzo lubię. Dziękuję Lucom. pozdrawiam." A za chwilę tej samej nocy kolejny komentarz:"Przepraszam, ostatnio spotkałam wiele zła. na razie nie jestem w stanie odpowiadać na pytania. Duszę się jak ryba w sieci.Wybaczcie. Pewnie dojdę, na pewno, teraz brak tchu." :))) nie wiem, jak ja mogłam tak pisać :) Leno.

maj 09, 2018 13:59

Treść komentarza została usunięta przez redakcję serwisu.