Z uwagi na ustawienia prywatności nie wszystkie dane tego użytkownika są widoczne

Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Nazywam się: Lena Pelowska

Trochę o mnie: Wydaję kwartalnik HAIKU PORT QUARTERLY https://issuu.com/lenapelowska/docs/final_haiku_port_1_2018

Ilość odsłon: 7297

Komentarze

maj 17, 2018 20:13

...albo mi się w głowie miesza :)
Pozdr.

maj 17, 2018 20:06

Kończyłem mat-fiz, zdawałem ciężki egzamin z fizyki na studia. W podstawówce byłem laureatem "olimpiad" - matematycznej i fizycznej. Śnił mi się czas w dwóch wymiarach, historyjka, zobrazowana później na osiach. - Może masz zbyt ścisły umysł jak na fizyka?
To wcale nie kpina.
Pozdrawiam

maj 17, 2018 09:39

Tego się nie da umieścić na osiach albowiem nie da się ustalić skali. :) można ustalić liczbę słów, strofek, ale pozostałe wymiary są niemierzalne. Język fizyki, czy raczej matematyki, nie przystaje do poezji. Tak uważam.

maj 17, 2018 08:32

O wierszach zobrazowanych "fizycznie". Jednak dobrze, że nie posłałem tego Marsowi, jeśli ty nie rozumiesz, on tym bardziej. "Długość" i "szerokość", to technika wiersza (ważna, by mógł zaistnieć). "trzeci wymiar" to nietechniczna wartość tekstu. Jest takie powiedzenie, że "pisze pięknie, lecz płasko".
Nie wiem, czy jaśniej?
Tu masz przykład:
http://www.fundacjaherberta.com/tworczosc3/poezja/pan-cogito/przeslanie-pana-cogito
Pozdrawiam.

maj 17, 2018 08:23

O czym Ty do mnie piszesz Tomaszu? :)

maj 17, 2018 08:19

Wyobraź sobie tekst na osiach. Trzy wymiary, łatwo. Płaszczyzna i głębokość. Głębia tekstów czytywanych przeze mnie ten trzeci wymiar ma z reguły nie głębszy, niż płytki grób, najlepiej własny. A istnieją wiesze nie tylko piękne, ale i mądre, głębokie. I nie polega to na rebusach, krzyżówkach i odnośnikach do mniej lub bardziej znanych dzieł literackich. Głębia, to głębia.
Pozdrawiam.

maj 14, 2018 18:26

Już nie pamiętam, skąd wyrwałem, chyba ze zrywa. Moje teksty, jak mi się wydaje, filtruję.
Jest w psychologii taki termin "sublimacja", czyli uwznioślanie własnych frustracji, co niekoniecznie musi przejawiać się tworzeniem sztuki. Ale czy "Treny" Kochanowskiego nie były terapeutyczne?
Pozdrawiam.

maj 14, 2018 15:12

Oj, sorry Lena, myślałam że jestem na profilu Tomka ;)

maj 14, 2018 15:10

Tomek, dasz linka do swojego bloga?

maj 14, 2018 09:09

To nic złego, a dla chorego nawet może przeciwnie. Rzecz w tym, że nie zawsze do publikacji. Niektóre myśli trzeba spisać i schować, spalić, albo pokazać lekarzowi. Nie pamiętam skąd wyrwałes taką moja opinię, ale pewnie miałam na myśli to co powyżej. Pozdrawiam