Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



  jestem
  jestem w domu
  krzątam się i zbieram mój krzyk

  leży na półkach
  na toaletce między perfumami
  i tuż obok batonów

  w kuchni pije ze mną herbatę
  zaprasza na kawę
  i pozuje do wspólnej fotografii

  wszystkie breloczki i talerze
  mają jego podobiznę

  mianował się władcą
  samozwańczy cholerny król
  ale ja będę pozorować że go nie ma
  
  wezmę zimny prysznic
  nałożę korektor pod podkrążone oczy
  i skontroluję w lustrze swoje spojrzenie

  nie!
  nie!
  nie ma w nim strachu! 
Ilość odsłon: 135

Komentarze

marzec 27, 2020 13:38

bardzo dziękuję, Lu*

Tetu, wezmę pod rozwagę Twoje sugestie
chociaż szczerze mówiąc to juz rozważałam je wstawiając tutaj ten wiersz
i przeważyła myśl, że to spoiwo szkody wierszowi nie czyni
ale nigdy nie mówię nigdy

pozdrawiam serdecznie

marzec 27, 2020 10:08

Zrezygnowałabym z drugiego wersu, (jest w tytule) z przyimka na początku piątego, oraz ze spójnika na początku dziewiątego wersu (masz ich troszkę) Poza tym podoba mi się. Pozdrawiam.

lu*

2-42-42-42-42-4

marzec 27, 2020 09:20

Podoba się. Czuje się - ten wiersz! :)

marzec 26, 2020 12:53

dziękuję:)
również miłego:)

ais

2-22-22-22-22-22-2

marzec 26, 2020 07:46

Bardzo utożsamiający.
Bardzo mi wszedł.
Gratuluję.
Miłego.

marzec 25, 2020 22:12

taaak?
no to się cieszę:)
dzięki:)
pozdrawiam:)

marzec 25, 2020 20:56

Dziwna, to jest dla mnie twój najlepszy wiersz, jaki przeczytałam na tym portalu. Ma nerw, złość, wkurw, a jednocześnie jest niezwykle kobiecy (nie mylić z babskim) Pozdrawiam :)

marzec 25, 2020 16:56

fajnie :)

marzec 25, 2020 16:55

dziękuję, Leno:)
pozdrawiam:)

marzec 25, 2020 16:51

:)