Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

nauczyłam się znikać bez pożegnań
jak ostatnie oddechy na szybie 
być ciepłym śladem w oknach domów

są miejsca gdzie nie dociera światło 
bywa że widzę je na sobie gdy płaczę
po drugiej stronie świata wstaje dzień

wybrzusza zegarki od nadmiaru godzin 
zdarza mi się krwawić choć wydawać by się mogło 
że nikt nie zamieszkuje opuszczonych ciał

 

 

z cyklu: Z dalekich podróży

Ilość odsłon: 359

Komentarze

lipiec 15, 2017 17:54

:)

lipiec 15, 2017 09:32

Dzień dobry! Bardzo dziękuję za każdy ślad i emocje zostawione pod wierszem.

Pozdrawiam zza lipcowych chmur. :)

Konto usunięte

2-32-32-32-3

lipiec 14, 2017 07:11

Ładnie napisane

Odczuwam tu dużo wiary w lepsze jutro mimo że ludzie myślą że nie uda mi się stanąć na nogi.
Widzę tu obraz wstającego z kolan człowieka.. który wierzy w siebie

Pozdrawiam

lipiec 13, 2017 21:18

... Zdarza mi się być poza sobą, a i tak cierpieć, upływający czas potęguje smutek... Ja tak widzę przesłanie, językowo - bardzo ładnie :) Pozdrowionka :)

Konto usunięte

2-4

lipiec 13, 2017 13:45

dla mnie to o podróżach wgłąb siebie. w wenezueli wstaje dzień, gdy w pekinie ma się ku północy. z nałapanym Czasem zegarkiem można przenieść się w chwilę, a od siebie się nie ucieknie. wiersz płynie smutną nostalgią, tęsknotą za...sobą? czyli za kim? -
tak dla mnie.
Pozdrawiam.

Konto usunięte

2-32-32-3

lipiec 13, 2017 13:03

Pewnie co czytelnik to inna opinia.
dla mnie :"wybrzusza zegarki od nadmiaru godzin " - jest fantastyczne...takie ciężarne zegarki...ciekawe co urodzą. To jest taki moment dla spekulacji i puszczenia fantazji bez ograniczeń horyzontem.
Całość też interesująca.

lipiec 13, 2017 11:51

wybrzusza zegarki od nadmiaru godzin jak to zmienisz albo wyrzucisz to daję pozytyw. Bez tego jest to super tekst.