Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

gdzieś w nas ścieżka na mokradła
w najdalszych zakątkach 
z torfu usypano spojrzenia 

konary w centralnym punkcie 
nabrały strategicznego znaczenia
szkli się po tłuczone szkło 

gdzieś w nas na pustkowiu skrzypi pod stopami
odczucia giną w stertach liści
w dłoniach odczuwalne wahania temperatur 

chłód zmienia tonację do paznokci
pęka z lodem nasze credo
rządzi światem masturbacja 

gdzieś w nas wiosna zaszywa na plecach amok
nad powiekami pokruszone kawałki chmur
odsłoniły wyrwę w krtani 

słońce głaszcząc życie
odświeża przeterminowaną starość 
po dwóch stronach rozrzuca zapomnienie

******************************
gdzieś w nas
gliną zalepione rany wysuszone połacia
zapobiegają dalszemu obumieraniu 

szkli się potłuczone szkło
prześciga się błoto z jesienią
uśmierza naturę w stertach liści

nabiera impresjonizm  odcieni
skrzypi na pustkowiu pod stopami
pęka z lodem nasze credo

pokruszone kawałki chmur nad głową
przysłaniają kolejną wyrwę 
rozrywa w nas zakurzone życie

światło głaszcze naszą starość
rozwarstwia łączenia bitumiczne
w koleinach zapominamy  bliskich

Ilość odsłon: 1245

Komentarze

październik 07, 2017 18:32

a zima gdzie? chłód obojętność awantury wybuchowość nastroju))))pozdrawiam Lena

październik 07, 2017 18:25

wybudowano drogę
glina dotarła w najdalsze zakątki
piach rozpycha żebra
kamieniami utwardzono serce

szkli się potłuczone szkło
krople prześcigają się z jesienią
dłonie stają się coraz cięższe
skrzypi na pustkowiu pod stopami

nad powiekami pokruszone kawałki chmur
zasłoniły wyrwę po zimie
kurz z płatkami kwiatów
wiosna od nowa rozpruwa w nas nadzieję

latem światło głaszcze naszą starość
rozpuszcza ubite życie
koleiny po brzegach rozlewają nicość
zapominamy naszych bliskich o świcie

tak. :)