Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


być tam to dostrzec że czyste godziny 
oferują więcej duszobrzmiącą ciszą
niż lata na klęczkach usta mazane pacierzem 
czy smołą bo parzy gdy zechcesz oblizać
 
palce czytają kamień słyszysz echo 
dobija się o cembrowinę
z pseudosentymentu jesteś tu 
czujesz że nie możesz bardziej
a nad tobą dopiero pierwszy szczebel

Ilość odsłon: 558

Komentarze

grudzień 05, 2017 17:41

Mandarynek - rozumiem, jeśli dla Ciebie tak brzmi lepiej. Dzięki za sugestie.

Arturo - nawet nie wiesz, jak Twoje wrażenie mnie ucieszyło. Właśnie na tym mi zależało. To, co czułam, będąc tam, siedzi gdzieś głęboko. Chciałam to oddać. Dziękuję.

Lubię placki - rozbroiłeś mnie. Swoją motywacją. Nie oceniaj siebie tak surowo. I pięknie dziękuję za nominację. I zagłosowanie na ten wiersz.

Tomku - dziękuję za te słowa.

Pablo - cieszę się z Twojego odbioru (poszedłeś na łatwiznę, ale niech tam). Nie musisz być przekonany do tego neologizmu. Bo czy to tekst o mieście? ... ;)

Pawle D. - to fajowo ;)

Dziękuję Wam wszystkim za czytanie i zapis wrażeń.

Pozdrawiam!

listopad 25, 2017 17:56

Bardzo fajny :)

listopad 25, 2017 17:49

Miałem dodać coś od siebie, ale Aidegaart i Tomek napisali dokładnie to, co o tym wierszu myślę.
Może tylko nie do końca przekonuje mnie użycie neologizmu "duszobrzmiąca". Taki tekst o mieście chyba nie potrzebuje tego rodzaju udziwnienia.

Ale całość broni się bardzo dobrze.

Pozdrawiam!

listopad 24, 2017 22:47

Mistycznie a bez patosu. Rzadkość, w pozytywnym sensie.
Pozdrawiam.

listopad 24, 2017 21:22

mi się nie podoba, nie lubię takich wierszy, jestem na nie za głupi, brakuje we mnie przestrzeni. to chyba to, ale wiem , że to godny uwagi wiersz, a przede wszystkim wiem, że to poezja. dlatego nominowałem.

listopad 24, 2017 20:52

podoba mi się przede wszystkim to, że autorka nie opisuje Jerozolimy, ale stara się dotrzeć do tego, co Jerozolima robi z nią/p.l.
wykonanie, jak zawsze u Ciebie, dobre.
bardzo ludzkie, bardzo niepatetyczne spojrzenie na to miasto - trudno uniknąć banalnych stwierdzeń, kiedy się tam jest. Tobie się to udało
Pozdrawiam

listopad 24, 2017 19:47

Nie wiem, dlaczego napisałem inaczej , miałem na myśli "duszobrzmiącą". Lepiej brzmi, palce czytają z kamieni i niby z sentymentu, ale to tylko moja luźna sugestia. Odsyłanie do lektury nic nie zmieni :)

listopad 24, 2017 05:33

Jasne, kamień, cembrowina, echo, pseudo i już Drabina
Nie widzę tu Drabiny, z tym już to żart, ale taki z refleksji, za to widzę studnię, - ten zapis słów to ledwie budząca się świadomość, ale z nadzieją. Czytam: moje małe jeruzalem.

listopad 24, 2017 00:31

Sasza, hmmm, lekkie zaskoczonko, a gdzie ten Twój komentarz można przeczytać? ;)

listopad 23, 2017 17:03

*Alga