Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


bo to tylko gra przecież

sam ją wymyśliłeś

czasem rzucasz kamieniem

i tyle już we mnie pustych miejsc

przetrąconych świętości

 

próbuję

 

nie angażować wnętrza

nawet gdy palcami sprawdzasz

czy znów wysycham za szybko

 

te cięcia bieli mojego świata

wciąż skracają drogi do game over

zbyt gęsto usłane włosami

z wieczornych ceremonii

 

lubisz je najbardziej

 

nie dostrzegasz że w wodzie

głos szybciej rdzewieje

a niełatwo przekrzyczeć

tak rozdartą kartkę

 



Ilość odsłon: 663

Komentarze

styczeń 12, 2018 14:39

Ula - dziękuję pięknie za odwiedziny i zostawione słowa :) pozdrawiam

Ula

2-32-32-32-3

styczeń 09, 2018 21:56

bo to tylko gra przecież... zawsze tak mówimy i dalej gramy czasem do nieskończoności.
Papierowa lalka podziurawiona przez kamień. Krucha i pusta bez świętości.
Wymowny i bardzo na czasie rozważania.
Ukłony.

styczeń 09, 2018 20:36

Dziękuję Leszku za czytanie i komentarz. Pozdrawiam :)

styczeń 08, 2018 20:44

Bardzo dobrze i płynnie poprowadzony tekst jako relacja miedzy tymi dwojga, bez wnikania w szczegóły treść jest czytelna.
Pozdrawiam

styczeń 07, 2018 16:00

Anito dziękuję :) cieszę się, że tekst skłonił do refleksji.
Nie taka papierowa mówisz...a jest taka gra gdzie papier jest silniejszy od kamienia :)
Pozdrówka

styczeń 06, 2018 22:30

Byłam już. Wracam. Jak to zwykle u Ciebie.
Nie taka papierowa, a już na pewno nie doll z peelki. Nie życzy sobie choćby cienia traktowania jej w ten sposób. Czemu przy poczuciu rozdzierania, rozdarcia od razu pojawia się myśl o byciu głupią (doll)? Wrażliwość to nie głupota. Uczucia tym bardziej.
Bardziej to sobie niż autorce mówię ;)
Pozdrawiam :)

styczeń 06, 2018 19:21

Mgło...kochana tak mi mów :)))

Tomek -'ciekawa interpretacja, choć odbiegająca od mojego przekazu...ale to cieszy, że ktoś odnajduje tu inne drogi, dróżki, ścieżynki :) dziękuję bardzo za czytanie i komentarz. Pozdrawiam

styczeń 05, 2018 23:48

Za czwartym podejściem pojąłem ten mocno metaforyczny tekst. Ciekawa, wg mnie, dwuznaczność owej "rozdartej kartki".
A gdy gra się kończy, zawodnicy rozchodzą się w swoje strony. Później wsiadają w samolot i lecą tam, skąd przybyli?
Pozdrawiam.

Konto usunięte

2-4

styczeń 05, 2018 22:15

Eee tam bo oni się nic a nic nie znają :-)

styczeń 05, 2018 21:52

Dahida – ;)

Mandarynku – cieszy Twój odbiór, dzięki :)

Kb – dziękuję za czytanie i uwagi... przemyślę tę powtórkę „czasem” ... miło, że odnalazłeś w tekście coś godnego uwagi :)

Mgiełko – dziękuję bardzo :) ale te narody muszą poczekać jednak...tekst był przetłumaczony jedynie na język niemiecki...i wiesz...Niemcy nie klękali :D :D :D

David – bardzo dziękuję, również za nominację :) miło mi

Lucynko – miło Cię widzieć, serdeczności :)

Janusz – dzięki za wizytę i zostawione słówko :)

Aid – cieszę się, że tak uważasz, choć nie potrafię doszukać się kontekstu w jakim „użyłeś” Jurczaka :) w każdym razie dzięki za czytanie

Mars – Twój odbiór, Twoje skojarzenia, Twoje prawo... ale wiesz, sprawdzanie palcami to niekoniecznie musi być metafora...może to miało być takie niepoetycko – fizjologiczne... game over wydawało mi się najodpowiedniejsze w odniesieniu do gry z pierwszego wersu, natomiast rozgdakana baba mnie uśmiechnęła :) zależy jak kto interpretuje „rozdarcie”... w każdym razie miło, że wróciłeś

Pozdrawiam wszystkich serdecznie :)