Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Rozmodlona cnotka z małego Braniewa

chowała przez lata pod suknią trofea.

Gdy wreszcie chciała je odkrywać,

nie było chętnych, by zdobywać.

Skończyła karierę, zanim ją zaczęła.

Ilość odsłon: 471

Komentarze

luty 11, 2018 20:13

Skoro ci się wydaje, że możesz po swojemu definiować słowa - niech ci się wydaje. W końcu ktoś cię wygwizda. Co do treści (mówiąc o czymś innym), to pobijasz rekordy przaśności i stereotypów, a do limeryku się nie zbliżyłeś. Mogę ci podpowiedzieć do tytułu "Żywot cnotki":
"Pewna dewotka z terenów Sarmacji
była tak ‘święta’... Po zgonie (z tej racji)
wyśpiewano godzinek multum,
beret stał się przedmiotem kultu,
a mąż uległ przedwczesnej kanonizacji."

Jeśli coś kojarzysz jeszcze, to porównaj sobie stopień abstrakcji. Żegnam

luty 11, 2018 19:55

... od ciebie na pewno xlaxie/marsie. Znaczy ta kura :)
Jak rzekłem, wyjątek zrobiłem i raz wytłumaczyłem, specjalnie dla ciebie. Najgłupiej jest, kiedy się tak dal;ej zaperzasz i nie potrafisz przyznać do błędu, nie mówiąc już o czym innym. Ale to twoja charakterystyczna cecha, więc...
Bez pozdrowień i kontynuacji.

luty 11, 2018 18:51

Póki coś nie jest zdobyte, nie można go nazwać trofeum, niestety. Ty piszesz w dodatku o trofeach (l.mn.), to może chodzi jeszcze o barchanowe gacie ;-))) Zabawny jesteś w tych mozolnych tłumaczeniach czegoś, co już jest wiadome. To są skutki rymowania na siłę, bez pomysłu, a kura ma więcej polotu.

luty 11, 2018 18:31

Xlaxie/marsie, nawet nie skomentuję twoich dociekań co do mojej umowy z wydawcą. Zostawię to innym. Natomiast zasmucę cię pewnie - moje książki nie są, jak na razie, przeceniane. Ja zaś jestem zadowolony i, mam nadzieję, tak będzie dalej.

Co do "trofeum" - staram się nie tłumaczyć utworów, ale zrobię wyjątek i napiszę najprościej, jak potrafię, może zrozumiesz - cnotka chowała coś, co miało być zdobyte przez kogoś (a więc jego przyszłe trofeum, a nie cnotki).

I to tyle, wystarczy.

luty 11, 2018 15:30

Wiem, że wystawiając coś limerykopodobnego, liczyłeś na moje odwiedziny i rzeczowy komentarz. Twój odwetowy komentarz już nie jest rzeczowy. A szkoda ;-)

Trofeum to coś, co się zdobywa (łup). Skoro cnotka była rozmodlona przez lata, to nie mogła zdobyć żadnego trofeum. A to, co miała pod suknią, to się nazywa... Wyglądasz na dużego chłopca. Oczywiście życzę ci, żeby twoje ciężko zarobione pieniądze na wydanie, nie skończyły w koszach Auchan z przecenioną lyteraturą po 4,99zł/sztuka...

luty 11, 2018 14:51

O, mój nieodłączny "przyboczny" xlax/mars jak zwykle na posterunku przy mnie. Chwali się to, chwali...
Tak, wreszcie raz napisałeś prawdę o sobie -poszukaj więc i doczytaj, co znaczy "trofeum". Ale nie po łebkach, tylko wysil się i ze zrozumieniem; we wszystkich znaczeniach. Wiesz, co znaczy "ze zrozumieniem"?

luty 11, 2018 14:48

Przede wszystkim zarastają i... nie tylko tracą ważność, ale i użyteczność. Co do spowiedzi, nie wypowiadam się... zależy na kogo trafiała w konfesjonale ;)
Pozdrawiam, Ulka.

luty 11, 2018 14:31

Proponuję doczytać, co to jest "trofeum". Krotochwila jak zwykle z zeszłej epoki.

Konto usunięte

2-32-32-32-32-3

luty 11, 2018 13:37

Cóż bywa i tak. Rzeczy nieużywane tracą ważność.
A może za często chodziła do spowiedzi?
Pozdrawiam