Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



flądry wpływają do pijalni wódki i piwa
przez chwilę wtapiasz we mnie wzrok
te zdania są proste jak drut stalowy
jeśli nie wystarczy je pociąć i otworzyć
szkłem toczącym się po stole

po co wpierdalać krokodyle myśli
kiedy łanie północy mkną po podłodze
księżyc nad kamienicami Krakowa
mogę polecieć jak Turnau wierzcie mi
wróciłbym za pół darmo
Ilość odsłon: 210

Komentarze

marzec 31, 2018 20:12

ojej! nie widziałem Twojego komentarza, Katarzyno. Dziękuję za uwagi i komentarze. Chyba masz rację - poszedłem na łatwiznę z tym tłoczeniem. coś trzeba z tym zrobić.
Marek, Marek: ja nie mam guru, dlatego piszę jak piszę i tego się trzymam - innej drogi dla piszącego nie ma!
Wesołych Świąt

marzec 24, 2018 19:07

aidegaart,
pierwsza zwrotka wzbudziła we mnie jednoznaczne skojarzenia stosunków damsko-męskich w kolokwialnie rzecz ujmując słynnej krakowskiej knajpie :) Czasem kobieta i mężczyzna żyją na pograniczu zupełnie różnych oczekiwań, wers '' te zdania są proste jak drut stalowy...'' wers: '' nie wystarczy je pociąć i otworzyć szkłem toczącym się po stole ''- bardzo męskie. Wers: ''tłoczenie pragnień'' zastąpiłabym czymś bardziej dobitnym, bo tłoczyć to można soki w kartonie :)

Druga zwrotka też mi się skojarzyła z pewnym lokalem, subtelniejszym :) Nabiera tempa i jest bardzo ostra ale jednocześnie taka malownicza, nawiązanie do Turnaua, jakiś spokój, zaduma.

Odbieram to trochę jako manifest przeciwko stereotypom. Bo nic do końca nie jest ani białe ani czarne. Chyba SZAROŚĆ najlepsza. Krakowskiej ulicy...

pozdrawiam.


Ps. Bardzo mi się podoba

marzec 24, 2018 18:52

"to nie związek frazeologiczny tylko okropna dopełniaczówka" - Artur, wyraźnie odpłynąłeś - wymiękam. Niech Milo pozostanie twoim guru ;-) Dużo szczęścia

marzec 24, 2018 18:40

Smród objawia się pod różnymi postaciami.

" po co wpierdalać krokodyle myśli
kiedy łanie północy mkną po podłodze" - no i racja, to na co peel czeka!? Źycie jest za krótkie.

Ciekawy wiersz.
Pozdrawiam!

marzec 24, 2018 16:13

Marek: to nie związek frazeologiczny tylko okropna dopełniaczówka, jak "jebane bażanty smutku" (Jakub Sajkowski), która została przez Ciebie odczytana jako związek frazeologiczny. Choć, jak mówi, Milo, można tworzyć nowe.
Pozdrawiam

marzec 24, 2018 12:35

Do cholery! Fraza może nie brzmieć, może być wręcz przerysowana. Ortograf się trafi lub literówki po prostu, ale liryka ma olbrzymie pole do popisu dla autorów szukających nowych związków frazeologicznych, innych form lub dosadnej rozwiązłości.
Nie musi to od razu hulać, lecz od czegoś trzeba zacząć.
Szukaj autorze i nie bój się mazać po podręcznikach.

marzec 24, 2018 08:50

Od związków frazeologicznych j.polskiego nie uciekniesz. Inaczej treści będą upośledzone niewiedzą i czytelnik już średnio oczytany będzie miał zagwozdkę: "O co tu, k...a, chodzi". Czytelnik nieoczytany (tzn. taki, co czytał jedynie książkę... adresową w telefonie) nawet tego nie zauważy i wpadnie w egzaltowany zachwyt nad kwiecistością przekazu autora. "krokodyle łzy" - to właściwy związek frazeologiczny (w gimnazjum już z tego piszą testy). Na ra ;-)

marzec 24, 2018 00:00

Marek, to jest to, co powiedział klasyk: When the seagulls follow the trawler, it is because they think sardines will be thrown into the sea. Eric Cantona
Moja trawersacja...jest o wiele gorsza.

marzec 23, 2018 22:53

krokodyle myśli też mnie zastanawiają...może my śli my śli my śli ....i my nie doszli :))
ale powrót za pół darmo bardzo mi się podoba...
zatrzymałeś, Aid, pozdrawiam :)

marzec 23, 2018 22:17

A ja chętnie na to tłumaczenie zaczekam :-)
Misiek Ty to JO :-)
Od pierwszego wersu wiedziałam że będzie się działo :-)