Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

    co robić na wypadek, gdy przyśni się bombardowanie Drezna

    szukać piwnicy-schronu, dziury w całym, może biec nad Łabę

    szansa przeżycia - nad rzeką nie powinno być żadnych bomb

    nawet dziecko wie, że atak na wodę nie ma głębszego sensu


    co robić w przypadku, gdy przyśnią się rozstrzelane latarnie

    uciekać, bo pod nimi po człowieku nie pozostanie nawet cień

    w powietrzu pełnym dynamitu nie da się oddychać spokojnie

    sen wciska w poduszkę opuchnięte powieki tomów z nalotem


    gdy przyśni się, że wysiadasz z jeszcze ciepłego bombowca

    nie patrz w dół - powiedz żonie, że do twarzy jej w norkach

    że weźmiesz ją w podróż po Europie wyciszonych nekropolii

    do hoteli w gwiazdach; przejdziecie mostem na drugą stronę

    spotkacie przyjaciół, którzy na razie śpią po schronach



Ilość odsłon: 426

Komentarze

kwiecień 08, 2018 19:13

Dzięki kb za przemyślenia.

kb

2-32-3

kwiecień 07, 2018 20:40

"w powietrzu pełnym dynamitu nie da się oddychać"
zaprawdę prawda. i bardzo współbrzmi z tytułem.

kwiecień 07, 2018 20:33

Dzięki, trudne dzieciństwo (mógłbyś to skrócić ;-), za zatrzymanie nad tekstem. Tomasz, komplemenciarz z ciebie... :-)
BK, ciekawe spostrzeżenia, co do pigułki, to raczej nie miałem zamiaru nikogo uświadamiać; tutaj nie widzę PLa, raczej troskliwy obserwator...
Dzięki

_

2-4

kwiecień 07, 2018 18:16

Zapomniałam dodać, no tak, wiersz jest ok, olbrzymia pigułka "uświadamiająca".

_

2-4

kwiecień 07, 2018 14:01

Peel wspaniale wczuł się w rolę psychopaty, gratuluję.

_

2-4

kwiecień 07, 2018 13:58

No fakt, brrr, brrr, przyjaciele Aż się ukrywają?
Znam kogoś, kto przeżył naloty, nie tak dawno, nie wiem, czy ten wiersz byłby wskazany jako lektura dla Niego.

kwiecień 07, 2018 13:43

no i oczywiście bardzo ładny tytuł :)

kwiecień 07, 2018 10:41

Aż się zalogowałem. To jest dobre, wg mnie. Nie tylko dobrze napisane. Piszesz o mrocznych stronach wojny, o bombardowaniu Drezna, o czym milczą podręczniki historii. To tak, jak podkreśla mi dawną transkrypcję nazwy Hiroshima.
Trochę jak "Rzeźnia numer 5" Vonneguta. To komplement.
Pozdrawiam.

kwiecień 07, 2018 09:56

Najbardziej spodobały latarnie i motyw cienia, najmniej powieki :) mam ich przesyt, ładna pointa, w ogóle jest co poczytać, nie żałuję

kwiecień 06, 2018 22:09

Dzięki Beretta za zainteresowanie; uczymy się całe życie (i głupi umieramy ;-)