Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



Będę latem, cudownie latem
na placu Szczepańskim.
Koczownicy rozstawią namioty.
Zażądają haraczu od przelatujących gołębi.

Można spierdolić
do Prudziszek, Suchodołów,
Starych Kiejkutów
i odbić po drodze na Jedwabne.

Pytasz, czy jestem w pobliżu.
Jestem w zupełnie innym miejscu.
Kiedyś napiszę o tym jak,
leżysz w wannie.

Ilość odsłon: 353

Komentarze

kwiecień 28, 2018 22:17

Dziękuję za komentarze i pozdrawiam.

kwiecień 27, 2018 22:02

No zadałeś cios ostatnią strofą :) jest lirycznie, dla mnie to opis przebogatej wyobraźni peela :)on jest winnym miejscu, ale mimo to opisze ją w wannie, nie jest w pobliżu,a le tak naprawdę jest w jego głowie ona siedzi, druga zwrotka to dla mnie jakaś "łata" nie wiem po co to Jedwabne i inne miejscowości, przepraszam, moja wina, czytałam "Naszą klasę" T. Słobodzianka, ale za Chiny tutaj w wierszu tego Jedwabnego nie umiem powiązać, ładnie się wiersz zaczyna ładnie kończy, druga jak mówię, nie umiem odczytać sensu. Pozdrawiam :)

kwiecień 27, 2018 21:33

Pocztówka z Mazur?