Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

moja babka piekła chleb, potem matka, 

i ja mężowi piekłam 


oddam pani skrawki siebie 

niech ego widzi rozbite id


i będę się ładnie uśmiechać 

tak jak pani lubi 


potem złożę na biurku okruszyny 

i zrobi pani zdjęcie moich linii papilarnych

- tam mój strach moja miłość i żal 


tymczasem próbuje pani ułożyć okruchy w chleb 

to się nie uda 

na żadnej recepcie

 

Ilość odsłon: 104

Komentarze

maj 10, 2018 21:11

:-)

maj 10, 2018 20:30

Mgiełko wróciłaś? :)... wzruszyłam się, dziękuję!

maj 10, 2018 20:10

Z ogromną przyjemnością przeczytałam
Wiele wspólnych mianowników z mojego życia w Twoich wierszach odnajduję

maj 10, 2018 20:05

Wszystkim bardzo dziękuję, hej!

maj 10, 2018 20:04

Leszku, Ogrodniku - bardzo Wam dziękuję :)
pozdrawiam

maj 10, 2018 19:53

znowu mi nie wszedł cały koment. dokończę już krótko. tutaj od początku do końca, wiem i czuje o czym czytam, choć słowa sprawiają, że pewnie miałbym ochotę drąży (wszak to podstawa i sama przyjemność poezji). jest dobrze. egzegeza chyba jest w tym wypadku niepotrzebna.

pozdrawiam

maj 10, 2018 19:47

wnętrze. czasem się zastanawiam jak uchwycić moment wiersza, w którym przestaje być tylko słowem.. gdzie trzeba zajrzeć, żeby dostrzec to coś. tutaj przykład, że od początku towarzyszą nam emocje. między wszystkie słowa wplotłeś autorze uczucia, splatając je z moimi równocześnie. pisanie wiersza, to wspinaczka na wysoką górę. trudniejsza sprawa z czytelnikiem.. musi zrobić to samo, a jeśli chce zrozumieć powinien obrać taka samą drogę. nie zawsze się udaje. jeśli wiersz jest przekonujący pod każdymi względami. to znaczy, że niebo istnieje dla dobrych ludzi

maj 10, 2018 19:40

Pięknie, a peelka potulna jakich mało.
Pozdrawiam

maj 10, 2018 12:57

To nominuję. :)

maj 10, 2018 12:44

:)