Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

na łące

klepię po karku, czuję ciepło z
zapachem siana, wtulam policzek
w sierść, patrzy zdziwiony, myślę,
co mi te wszystkie zamki, kościoły
pałace, obrazy, katedry, rzeźby z
entego wieku w stosownym
stylu, rży, rży dzieło sztuki,


podczas jazdy

z asfaltem rzeki płyną ryby
w ich wnętrzach dłonie ściskają
kierownice, w soczewce oka
brodzą owce na zboczu wzgórza
w soczystych trawach, jak łowcy
spojrzeń lub seksu za pieniądze,
maki dają znaki przy drodze


las we mnie

bluszcz pełznie po korze, dzięcioł
kuje spokój, cieszy cisza,
na skraju w trawie czatuje
kot jak obawa o stan kont
w banku oraz w niebie,
nie słyszę protestów, bluszcz bez
szelestu wysysa trzewia drzew,


ja w lesie

na lęki mogą mi pomóc
leki: sen, nadzieja, śmiech,
choć pęknę wkrótce, patyk pod
stopą, trzasnę w ogniu jak chrust,
nadzieja morzy sen do
rozpuku, śmiech smakiem maski
Ilość odsłon: 172

Komentarze

czerwiec 01, 2018 21:29

Leszek!
Dziękuję za pochlebny komentarz.:)

maj 31, 2018 20:45

Ładnie i pomysłowo, całość na tak
Pozdrawiam

maj 28, 2018 08:25

Maks, Joanna, dziękuję za komentarze.:)

maj 27, 2018 21:48

Wszystkie cztery, ale naj-najbardziej "ja w lesie"
Pozdrawiam

maj 27, 2018 19:27

Bardzo ładnie. Pozdrawiam z uznaniem

maj 27, 2018 17:51

grzybowa!
dziękuję.:)

trudne dzieciństwo!
dziękuję.:)

Tomek!
dziękuję za ciekawe wrażenia o tekście, pozdrawiam.

maj 27, 2018 12:16

O!
Ja to traktuję, jako całość, te wszystkie części jakoś się ze sobą łączą, nawet nie wiem, dlaczego tak czuję. Jakby plamy rzucone ma płótno. Zupełnie inaczej, niż te, co się przyzwyczaiłem tu czytać.
Pozdrawiam.

maj 27, 2018 10:11

Wszystkie części ciekawe.

maj 27, 2018 08:55

piękny
szczególnie pierwszy