Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

teraz nawet sny są kanciaste
jakby nie z tego wiersza
o łagodnych kształtach

tam napełniałem dłonie
nieprzyzwoicie lekko
unosząc
rozbierałem z głosek jej imię

przyspieszała

z moich ust wyfruwały dzikie gołębie
ciepło falowało w palcach
drżałem
na samą myśl że kiedyś się wymknie

ostatni wers wbijając w źrenice
Ilość odsłon: 138

Komentarze

sierpień 07, 2018 02:11

Dzięki Mariusz.

sierpień 05, 2018 11:14

Dobry wiersz, bardzo świeży, ciekawie skonstruowany, z mocnym końcem

Pozdrawiam

sierpień 05, 2018 00:50


Mithril coś w ten deseń. Ładne to co napisałeś.

Marku, podziękował, ale w tym przypadku wersyfikacja na pewno zostanie taka jaka jest, pozdrawiam.

Leszku, Joasiu, bardzo dziękuję za słowo.

M∀ks, cieszę się, dzięki.

sierpień 04, 2018 23:41

Podzielam zdanie Xlaxa. Jest twórczy przede wszystkim, co prawda w tak krótkim utworze są emocje stonowane, ale za to wylewne, krzepiące i uspokajające. Pozdr

sierpień 03, 2018 23:40

Bardzo ładne wersy
- bardzo ładny wiersz

Pozdrawiam

sierpień 03, 2018 21:32

Bardzo zwiewny erotyk - całkiem poetycki ;-) Wersyfikacja trochę mi kuleje... a może nie. Pozdrawiam

sierpień 03, 2018 21:02

Uczucie które tu rządziło ale coś rozdzieliło tych dwoje, może nawet na zawsze?
Zostało jednak coś czego nie można odciąć, to pamięć ładnie tu opisana
Pozdrawiam

sierpień 03, 2018 16:42

"(...) poczęci z jamochłonów zliczamy szczeble
z drabiny gdzie schodzący zaczepiają choćby
twój cień skrzydłami bez pokrycia"