Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

(Na weekend styczniowy taka pogoda późnolistopadowa się zrobiła, że szlag człeka trafia...)

 

Śnieżek leży, deszczyk pada.

Jutro plucha... nie zakładam

nos wyściubiać. W tę sobotę

błocko sięgnie po kapotę.

Choćbyś krótką miał, w pół uda,

chlupa wleje się do buta.

Cóż więc robić? W co się bawić?

Jakie plany mam nastawić?

Chyba legnę pod jaworem...

W styczniu, w błocie?? Toż to chore.

Mam nadzieję (nie przywykłem),

że ta zima szybko zniknie..

---

"chlupa" - to mój neologizm, oznacza błoto, deszcz, wodę, wlewające się do buta i w nim chlupiące.

Ilość odsłon: 233

Komentarze

styczeń 08, 2019 19:12

Iśka, na razie "w pogodzie bez zmian", znaczy plucha na dworze i chlupa w butach. Echh...

styczeń 07, 2019 18:23

może plucha jest,ale wiersz jest ok i miejmy nadzieję,że pogoda mile zaskoczy /pozdrawiam

styczeń 07, 2019 12:56

To i dobrze, Pawle, że w miarę wyszedł, chociaż w kilka minut napisany. Potrzeba chwili, aurą wywołana.

styczeń 07, 2019 01:23

Sprawny. Rytm ogarnięty.

styczeń 06, 2019 22:43

To macie lepiej, Leszku. Dzisiaj trochę przymarzło, ale od jutra ponownie ma być niebezpieczeństwo "chlupy"... co na rowerze, mokrą porą w lesie, nad jeziorami, jest nierzadkim zjawiskiem.
Pozdrawiam również.

styczeń 06, 2019 22:02

A u nas śnieg jak się patrzy, nie ma "chlupy", od chłupy do chałupy
Pozdrawiam

styczeń 06, 2019 00:04

Obyś była profetyczna, Asiu. Obyś :)
Również pozdrawiam :)

styczeń 05, 2019 23:00

taka zima szybko zniknie*
tak sobie puentuję

Pozdrawiam :)