Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

                                                  Wierszyk zamieszczony w dziale "Wiersze dla dzieci"

 

W naszym mieszkaniu jest gwarno -

pięć rozgadanych buź, ale

wszystkie uśmiechnięte, cóż

że tabliczka czekolady

czasem prowadzi do zwady


Mamy też pieska małego Arabeska

a ci państwo obok, chyba niezbyt mili

bo swojej córeczce kotka nie kupili

 

Gdyby miała mruczusia byłoby jej miło

w jej oczkach i na buzi, uśmiechu by przybyło.

Często słychać zza ściany cichy głos bębenka

jakby się nam żaliła ta smutna dziewczynka

 

Zaraz pójdę do niej w krótkie odwiedziny,

przecież nikt tak nie gra, smutnie, bez przyczyny

wezmę z sobą pieska, porcję czekolady,

zostawię jej uśmiech, nauczę zabawy

 

Ilość odsłon: 457

Komentarze

luty 27, 2019 21:50

Dziękuję Imre za przemyślenia, o tak, dzieci są wrażliwe, dzieci są otwarte - dają temu szczery wyraz
i tak jest
dopóki nie zostaną skażone

Pozdrawiam :)

luty 26, 2019 19:06

Ten wiersz jest wg mnie obrazem budzącej się empatii dziecka. Pokazuje też sposób patrzenia na jego najbliższe otoczenie:
"pięć rozgadanych buź, ale wszystkie uśmiechnięte, cóż że tabliczka czekolady czasem prowadzi do zwady"
Nie musi być idealnie by czuć się dobrze. Tu ważne jest poczucie jedności w rodzinie.

Może i jest tu bardzo prosto zarysowane czym jest smutek: a jest brakiem. Najmłodsi tak właśnie postrzegają brak czegoś: zabawki pupila a może właśnie bliskości i czasu. Bębenek wystukuje rytm, monotonny i jednostajny zbyt częsty szary deszczowy dzień Staffa by dziecko uwierzyło "na słowo", że słońce wciąż świeci choć zasłaniają go chmury. Musi samo sprawdzić, podziałać. Ma więc plan: iść i podarować trochę uśmiechu dziewczynce.

Ten ciepły wiersz wzbudził we mnie sympatię :)

Pozdrawiam

luty 25, 2019 21:34

Dziękuję Imre, drzwi otwarte -
zapraszam

:)

luty 24, 2019 07:32

Podoba mi się

.. ale to tylko tak na szybko wrócę tu jeszcze

Pozdrawiam :)

luty 11, 2019 22:11

Będę miał to na uwadze :)

luty 11, 2019 21:01

Wiesz, że się liczę z Twoim zdaniem, więc tym bardziej Ci dziękuję -
bardzo dziękuję.

luty 11, 2019 20:55

Joasiu, oczywiście że poza rytmem nie mam żadnego argumentu, więc akceptuję to co jest :)

luty 11, 2019 20:43

Beetlejuice dziękuję,
również pozdrawiam
serdecznie

Leszku, usunęłam „i”- dziękuję a co do
„w jej oczkach i na buzi, śmiechu* by przybyło”
hmm
ale śmiech w oczach kojarzy mi się z drwiną.
Przekonaj mnie :) podaj inne argumenty oprócz rytmu,
wiem, że jest bardzo ważny ale jakoś dziwnie, tym razem mi nie przeszkadza.
Przepraszam, że się nie posłuchałam :)))
Pozdrawiam milutko

Cytro, dziękuję za czytanie, dziękuję za ładny a odpowiadając na Twoje pytanie;
Nie, nie pracuję w przedszkolu.
Pozdrawiam Ciebie bardzo, bardzo :)


luty 11, 2019 19:34

Potrafisz pisać dla dzieci, czy pracujesz w przedszkolu? ładny wierszyk .Pozdrawiam

luty 11, 2019 19:19

Dobrze że wciąż piszesz dla dzieci, dla poprawy rytmu dałbym: trzecia strofa, drugi wers śmiechu zamiast uśmiechu i w przedostatnim wersie wiersza usunąłbym "i"
Pozdrawiam serdecznie