Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

1. nie boję się tej uśmiechniętej ciszy śmierci boję się braku boję się że zapomnę o umówionej godzinie delikatnie otworzyć drzwi czekać że nie ubiorę najładniejszej sukienki dla Ciebie wtedy mi wybacz i po prostu przytul

2.

tak cicho wchodzi nawet nie szeleści

zamyka

dłonie

uśmiechnięte dziecka

zapiekłe matki ojca

bezradne nasze nasze nasze ojczenasze


a Ty jesteś nawet gdy nie czuję

 

3.

Marek uśmiechał się najmocniej

wtedy się rozpłakałam

przyszła po niego Najczystsza Panienka

i nie wiem kto jeszcze

 

4.

Madzia pierwszy raz gdy umarła

mogła przestać być

kotkiem którego trudno dotknąć

jaszczurką

którą boli niewyobrażalnie

niewyobrażalnie

 

słyszysz?

Ilość odsłon: 79

Komentarze

lu*

2-42-42-4

maj 20, 2019 19:27

Słyszysz?

lu*

2-42-42-4

maj 16, 2019 09:20

Dziękuję serdecznie Imre! Za to, że przyszedłeś i za wyróżnienie. Pozdrawiam ciepło!

maj 16, 2019 07:13

Czytając czuję się trochę jak po przebudzeniu w środku nocy. Światła pogaszone- ciemno i cicho. Ale czuć źródło ciepła. Wiem, że jest ktoś obok.

Wiersz mnie pozostawił w długim milczeniu. Miałem czas by pomyśleć o swoich najbliższych

Dziękuję

Pozdrawiam

lu*

2-42-42-4

maj 15, 2019 20:12

Dziękuję, dziękuję z całego mojego niemodnego serca!!!

maj 15, 2019 20:05

Lu, jak dobrze, że potrafisz tak pisać
i jak dobrze, że ja tutaj dziś jestem i mogę czytać

dziękuję

maj 15, 2019 20:02

Przypomniały mi się "Medaliony" Nałkowskiej, chociaż wiem że to jest na innym biegunie
Pozdrawiam

maj 15, 2019 19:33

Lu*,
przytulam, ściskam, całuję.
Zwyczajnie zabrakło mi słów