Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

   autor: Annie Lain      

                   Pierwszy bukiet wiosny

  (tytuł oryginału: Le premier bouquet de printemps)

  z języka francuskiego tłumaczył: Melilotus


Na skraju mojego ogródka wiosna urodziła się nocą.

Poczułam jej dyskretny zapach, gdy świt spowity szarą mgłą,

figlarne promienie słońca zamieniły w radosny poranek.


Upojona cudowną wonią, klęcząc schylona nad gazonem,

szukałam drżącymi rękami w wilgotnych, zielonych dywanach

mych ślicznotek o złotych sercach ubranych w jedwabne sukienki.


Niecierpliwe opuszki palców tuląc delikatnie każde źdźbło traw

znalazły kształt dumnej łodygi w jasnej koronie kruchych płatków.

Zatrzymując oddech na chwilę zacisnęłam czule chłodną dłoń.


Zniewolony kwiat pieścił zmysły, wabił pięknem, by dać początek,

by to piękno mogło zawsze trwać -Czy mógłby dać mnie swe marzenia?

Nie zapytałam! przecież chciałam! Zerwałam pachnący wiarą kwiat!


Po chwili już ich bukiet miałam! zabrałam je z ich matecznika!

Ciągle żywe, pięknie pachnące, a jakieś inne, czegoś im brak…

Może one czują to, co ja, uwięziona przez białą laskę?


Oświetlone promieniem słońca, w łzach rosy, nieśmiałe, pokorne,

jakby z dumą wznosiły głowę, że szczęśliwe, że są gotowe,

by doboszami być radości, posłańcami wiary, miłości.


Zebrałam naręcze tych kwiatów, najdrożsi moi, by Wam je dać,

bo kocham Was, kocham cały Świat, ten piękny Świat, w którym Wy i ja

możemy, kochając, zawsze trwać. Proszę więc, przyjmijcie bukiet ten!









Ilość odsłon: 168

Komentarze

j.

2-3

lipiec 14, 2019 14:54

W kontekście Twojej wypowiedzi, czy wiersz o tym, jak poznawałbym świat za pośrednictwem nowoczesnej technologii okazałby się grafomanią, zależy od sposobu, w jaki to przekażesz. Możesz potraktować to jako ćwiczenie i spróbować wiersz zbudować z naciskiem na bardziej prozatorską formę, żeby uwolnić się od "poetyckich naleciałości" i poetyzowania tekstu, żeby przypominał wiersz.

Sam temat może okazać się ciekawy. I daje spore pole do zabawy wyobraźnią, ożywiania bohatera lirycznego, czy podmiotu, tekst to nie rzeźba z kamienia, że jak raz coś zrobisz, to ciężko to zmienić, można go zmieniać, redagować, poprawiać i rozważać, co chcesz przekazać, co ukazać, jaki ładunek emocjonalny stworzyć w wierszu, itp.

Także, no, powodzenia

lipiec 14, 2019 08:04

Nie będzie tryptyku! "Kwiaty od dziewczyny z białą laską" to nie mój wiersz -to tłumaczenie wiersza dziewczyny (Francuzki), o której pisałem w wierszu "Dziewczyna z białą laską". Wydawało mi się, że ktoś, kto nie wie kim jest autorka "Pierwszego bukietu wiosny" nie zrozumie przesłania tego wiersza. Napisałem więc wiersz -komentarz. opisujący autorkę.
Dziewczyna napisała wiersz 50 lat temu. Mija dokładnie 47 lat jak otrzymałem od niej ekopis jej wiersza. Mógłbym napisać jakiś wierszyk o tym, jak dzisiaj, w dobie smart fonów, 4K i Internetu poznawałaby świat, ale to już na pewno byłaby grafomania.
Przy okazji dziękuję za krytyczne uwagi i słowa wsparcia.

lipiec 14, 2019 00:35

Znaczy tryptyk?
Zajrzę.

lipiec 13, 2019 22:40

Bliźniaczy tytuł (2) :(((
czy będzie (3) ???

dziękuję :)
kocham kwiaty

Pozdrawiam

lipiec 13, 2019 20:59

Wygląda to na stary wiersz, jeśli wziąć pod uwagę sam tekst to u nas zalatuje grafomanią, niestety :(

j.

2-3

lipiec 13, 2019 18:33

Hej, problem jest tej natury, iż nie ma tekstu źródłowego, brak więc odniesienia do oryginalnej treści

plus nie każdy byłbym w stanie przeczytać oryginał, a Twoja wersja, traktowana po prostu jako utwór literacki, bez przywiązywania dużej uwagi do faktu, czy jest tłumaczeniem tylko, czy nim nie jest, ma infantylny wydźwięk. Pojawianie się rymów w typu: dać - trwać - dać, płaska liryka, jako wiersz sam w sobie nie zachwyca.