Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Za późno, nie odnajdziemy drogi.
Powoli gaśnie światło w jaskini
- głos zgubił echo.

Między dziką naturą a wyobraźnią
jest przepaść. Skostniałe palce
trzymają bilety. Trzeba je oczyścić
z drobinek piasku, wtedy uniosą
ostatnie myśli w różnych kierunkach.

Może wpadną pod dłuto rzeźbiarza,
który przegraną walkę utrwali
w kamieniu. Nieodkryte diamenty
wciąż kreślą znaki na niebie 

- to nic, że kurczy się ziemia
Ilość odsłon: 77

Komentarze

Ada

2-42-4

wrzesień 16, 2019 23:45

Dziękuję Joanno, że zajrzałaś:)

wrzesień 16, 2019 21:58

Ekstremalne wyprawy czasami tak się kończą niestety, ale oni sami częstokroć śmierci wychodzą naprzeciw (jakby na zamówienie, na własne życzenie)
Sporo podobnych "atrakcji" wpisywano już na listach zdobywców-bohaterów -
niestety, nieobecnych już.

Pozdrawiam

Ada

2-42-4

wrzesień 13, 2019 23:01

Leszku,
tak nagle zagarnięci przez śmierć - już nie ujawnią tajemnicy. Dlatego wiersz...

wrzesień 13, 2019 20:50

Smutna historia, zeszli pod ziemię i znaleźli swój grób, tymczasowy :(

Ada

2-42-4

wrzesień 12, 2019 13:41

Nie jest, ale ta fala nieszczęść co pewien czas powraca i uderza z całą mocą w człowieka. Stąd wiersz.

wrzesień 12, 2019 11:16

Relacjonowanie zdarzeń poprzez 'poetycką przeróbkę' nie jest ponadczasowe. Niedługo temat taterników będzie enigmą.