Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

lipiec 07, 2018 18:47

Jak napisać dobry wiersz z emocji, z którymi nie można poradzić sobie inaczej niż przelewając je na papier? Chodzi tu o warsztat który powinien być budowany przez czytanie 'współczesnej poezji'?


  • lipiec 08, 2018 11:19

    A co to jest "współczesna poezja"? Garstka ludzi w średnim wieku, piszących wg pewnych schematów. Jedyną, lepszą czy gorszą, poezją, która ostaje się w świecie popkultury jest hip-hop.
    Warto czytać - nie koniecznie współczesne wiersze i nie koniecznie współczesną prozę. Czytając, człowiek wyrabia sobie nawyki.
    Mnie poezja zmęczyła. Pisałem 30 lat "do szuflady", publikując ewentualnie na blogu. Ktoś to czytał. Nie była to poezja wg krytyki i poetkowych kanonów.
    Pisz "terapeutycznie". Nie upubliczniaj. Dużo czytaj, jeśli masz czas. I tyle.

  • lipiec 08, 2018 13:24

    Czytać zawsze należy. Czy współczesnych?
    Gdy chcę napisać jeszcze raz Iliadę, to nie.
    Ale jeśli nie chcę brzmieć po prostu archaicznie, to nie ma innego wyjścia. To się nazywa przygotowanie.

    Lekarz też zazwyczaj stara się być na bieżąco, co nie oznacza palenia podręczników akademickich, z których pobierał wiedzę.

  • lipiec 08, 2018 12:03

    Zacznij sobie z nimi radzić w życiu.

    Konto usunięte

    2-32-32-32-3

  • lipiec 08, 2018 20:29

    Mniemam, że ty sobie radzisz z emocjami. - Tylko dlaczego piszesz (czasami) tak przejmująco?

  • lipiec 08, 2018 20:50

    bo mogę.

    poza tym najlepszy warsztat w pisaniu to myślenie.

    albo, jeśli emocje, jak w pytaniu, to brak zastanowienia, brak oporów i wyrzucenie tekstu, a potem trzeba nabrać dystans do tekstu i raczej usuwać i zostawać istotne

    Konto usunięte

    2-32-32-32-3

  • lipiec 10, 2018 00:12

    Zgodziłbym się z Milo Na Molo, że przydałby się sporo przeczytać, przepisać i napisać - tak początkiem, to raczej bez dużych oporów, co się pisze i o czym. Mówię tu o pewnych granicach mentalnych i psychologicznych. A skoro pytasz o emocje to... co? Trzeba sobie radzić jak z pokarmem i wodą - gotowaną, czy też nie, czy źródlaną. Jedno ktoś strawi, jedno już nie koniecznie. Tak też jest z odbiorem utworów jakie się poczyniło. Zależy od przyzwyczajeń i upodobań, i co jest wątpliwe i retoryczne, od gustu, który albo się wyrabia, albo nabywa się go już wcześniej, co nie jest przeszkodą w byciu artystą na lata starsze, bo znam i takie przypadki. A co do współczesnej poezji jest jej ogrom, na każdym kontynencie. I nie zawsze w muzyce, jak pisał Tomasz, bo literatura jest czymś lekko innym - i ja tego się trzymam - jest jej inaczej więcej, choćby patrzeć na wagę papieru, który więcej waży do plików i płyt - to mój taki żart. Mam raczej na myśli język jakimi się posługują poeci (tu styl) a raperzy (flow), może tu taki mały przykład -
    https://www.youtube.com/watch?v=dmJefsOErr0