Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

(fragment publikacji: Kiedy zostaję sam)



przymykam wrota przemijania

-zatrzymuję nachalny zegar

bez ruchu, niemy, straci swą moc

i pozwoli zapomnieć, że czas

kochanek złowróżbnej otchłani

zniewala mnie, tłamsi, pozbawia...


zamknę oczy, popatrzę w siebie,

spróbuję odnaleźć, przecież wiem

że jest gdzieś, ukryty wśród synaps

warowny pałac mojego Ja

są tam komnaty, biblioteki

korytarze i kandelabry





http://poemax.pl/publikacja/5331-kiedy-zostaje-sam-dot-dot-dot

Ilość odsłon: 124

Komentarze

sierpień 04, 2020 01:59

Zbyt patetyczno archaicznie, rydwan entropii... i co jeszcze?

sierpień 03, 2020 23:25

Nie podoba mi się... już pierwsze zdanie.... reszta też, za dużo wszystkiego,....rydwany, entropii, otchłani, kandelabry...itp...itd.... kto tak dzisiaj mówi? Dlaczego tak piszesz? Mnie jak czytam boli.

sierpień 03, 2020 22:45

Uważam, że należy przeczytać całość
nie tylko ten skrawek.

Widzę lekkie zmiany np.:
"świece nigdy nie palone"
"świece jeszcze nie palone"

Mnie zatrzymał ten, znaczy tamten utwór

Pozdrawiam

sierpień 03, 2020 22:12

Faktycznie I strofa jest patetyczna i nieco archaiczna , ale druga już zdecydowanie bardziej nowoczesna i bardzo mnie zaciekawiła. Oto moja Propozycja zmian do I strofy, zamiast swą moc, radzę swoją moc.

Przymykam wrota przemijania
-zatrzymuję zegar.
Bez ruchu, niemy, straci swoją moc
i pozwoli zapomnieć, że czas jak kochanek w rydwanie zniewala mnie, tłamsi,

sierpień 02, 2020 07:59

...patetyzujący "synapsami" bełkot

lipiec 31, 2020 20:59

Przeczytałem pełną wersję.
Dużo myśli wrażeń, określeń gdybym napisał że przegadane, byłoby to niezbyt eleganckie określenie.
Więc powiem że jest sprawnie napisane
Pozdrawiam