Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Trzymałem to głęboko w sobie 
okruchy lata i zapach wrzosów

na porowatym papierze maluję
zakończenia unerwień powietrza

i chociaż próbowałem to spreparować
to rozpadło się wszystko jak liście na wodzie

znów pęcznieją w deszczu chodniki 
bezdomne kasztany jak ludzkie oczy krążą po zmroku
Ilość odsłon: 301

Komentarze

październik 16, 2017 21:24

sporządzić miksturę odczyn albo sfałszować dla własnych celów być pazernym inie liczyć się z kimś zostawić )))i dziękuję że zatrzymał ,twoje Dorota pisanie daję dużo do myślenia i nie jest nudne)))zdrowia

październik 16, 2017 19:51

Zatrzymałeś mnie, Janusz... nie wiem czy "spreparować" to dobre słowo... ale ogólnie ładny obrazek :) pozdrawiam

październik 15, 2017 17:34

dziękuje za komentarze)))

Konto usunięte

2-3

październik 15, 2017 11:54

ładny

październik 15, 2017 11:36

Pięknie jest, Janusz.
Pozdrawiam ciepło:)

październik 15, 2017 11:36

Taki obraz przemijania. Posłuchaj Imre.

październik 15, 2017 09:41

Ładne.

październik 15, 2017 02:06

Może użyłbym w kilku miejscach innych słów... Ale to nie ważne. Poruszyłeś mnie. A raczej rzuciłeś w dawny czas gdy szedłem ulicą z rękoma w kieszeni. Zapatrzony w nicość. Ludzie rozpadali się wkoło a przyroda na siłę chciała udowodnić swoją wyższość nad moim głębokim smutkiem po stracie

Dziękuję
pozdrawiam

październik 10, 2017 10:18

dziękuje za komentarz ))pozdrawiam Ewa

Konto usunięte

2-32-32-32-32-32-32-32-3

październik 10, 2017 00:39

zakończenia uciekła Ci kreseczka , maleję czy maluje, smutny wiersz dla mnie :( pozdrawiam Janusz