Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Już wcześniej ciekła nam ślinka na samą myśl,
a co dopiero na widok. Głód jest motorem.

Na domiar złego wszelkie obietnice wiszą wysoko
na rzeźnickich hakach. Ktoś zatem gra pragnieniami,

podprowadza zapachem. Łatwo wtedy stracić czujność,
dać się zwieść wszelkiej maści izmom i acjom. Od zarania

na tych oparach mamy wizję, co zrobimy z tym i owym.
Ignorujemy historię, jakby nie była świadkiem upadków.

Rzeczy zaspokajają chwilowo. Nudzą powszedniością.
Za plecami mamy zawsze tych, którym źle

z oczu patrzy. Zadekowani w strukturach czekają
cierpliwie, aż wyniosą nasze martwe truchła.
Ilość odsłon: 990

Komentarze

grudzień 08, 2017 16:21

po czasie mam uwagę tylko do puenty. martwe i truchła - ta tautologia daje taki patos, że chyba nie warto. ale jeszcze wrócę, jest do czego, bo jest wiersz i to dobry moim zdaniem

grudzień 07, 2017 23:19

lubię placki - dobrze myślisz - pozdrawiam :)

październik 17, 2017 09:53

zapach świeżego mięsa. zastanawia mnie nabudowana forma, z jednej strony spójna, z drugiej myślę skąd wybór akurat takiej. czemu ta droga służy, poza pewnym efektem który może nie warty jest by zasłaniać treść. tak tylko sobie tu myślę, nie oceniam

marzec 24, 2017 17:16

aidegaart - tak, ten tekst już był publikowany i miło mi bardzo, że zostawił pozytywne wrażenie;


ryszelie - witaj u mnie, bardzo mnie ucieszył twój komentarz; przyjmuję uwagi lecz wiersz już zaistniał w takiej formie i sam wiesz, teraz musi żyć z tą inwersją; wiara jest tam, gdzie nie sięga rozum, a tu tylko samo życie

sue - no wiesz :)
znam ludzkie żywe truchła

pozdrawiam was

sue

2-22-2

marzec 24, 2017 13:56

...popraw sobie w 6. wersie słowo "zwieść"...

...w ostatnim - jak truchła, to wiadomo,że martwe...no, chyba że to noc żywych trupów...

marzec 24, 2017 09:16

Podoba mi się ten tekst. Dwuwersy - jak cegiełki - ciekawie mi się układają w całość, przerzutnie dorzucają kolejne znaczenia. Może tylko... Zmieniłbym szyk:
"za plecami mamy zawsze tych, którym źle
patrzy z oczu. Zadekowani w strukturach"
wydaje mi się bardziej melodyjnie i lepiej może wchodzić w kolejną sferę.
Głód, który kieruje naszą chęcią zdobywania, nieposkromioną, po to tylko by zdobywać, by przez te kilka chwil poczuj się lepiej, na szczycie (czegoś). Ulotność tego zdobywania - i kolejne szeregi, które idą za pierwszymi zdobywcami. Zdobywca za zdobywcą, król za królem, ideologia za ideologią - a tak naprawdę to skrawki mięsa na rzeźnickich hakach, pustka i martwość. Bo całości i tak się zdobyć nie zdąży. Tak czytam ten wiersz. Nie ma w nim wiary. A może właśnie jest? Powtórzę raz jeszcze - podoba mi się. Z szacunkiem - ryszelie

marzec 24, 2017 01:41

literówkę masz - "zwieść"

marzec 24, 2017 01:30

to świetny wiersz, czytałem go wiele razy gdzie indziej - nigdy nie mam dość
Pozdrawiam

marzec 23, 2017 23:39

D.E. - a myślałem, że za żylaste :)
dzięki za podzielenie się doznaniem

marzec 23, 2017 19:50

...dobre ___faktycznie - mniam...