Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Ab031cc3d21792aa7103c7db19dff4c076c36039
Olej na płótnie, 2017r. 125X130cm


Gdzieś czeka ten kamień jeszcze bez ciepła,
którym oplecie go żył twoich strumień,
ułoży się w dłoni tak jak potrzeba
by unieść sny małych ludzi bez sumień.

Rosną już w lesie te drzwi bez imienia
ale śmierć pazurami w nich skrobie,
jest smak asfaltu, którego wciąż nie znasz
i ołowiany sen kuli o tobie.
Ilość odsłon: 278

Komentarze

październik 19, 2017 02:00

W pewnym sensie bezosobowe, ale z drugiej wskazuje na TE drzwi, pomyślę.

październik 19, 2017 00:24

skojarzenia podobnie jak Tomek...

co zmieniłabym (jeśli pozwolisz)

"rosną w lesie drzwi bez imienia
ale już śmierć pazurami w nich skrobie"

'te'- to takie bezosobowe...

październik 18, 2017 11:45

Na pewno nie domaluję im klamki, bo to by była kicha :)

październik 18, 2017 11:44

Dziękuję Leno :)
Grzegorzu, w piosence jest, że "na drzwiach ponieśli", ale można iść na kompromis i powiedzieć, że to są drzwi gładkie jak lustro ;) Zresztą jeśli ktoś ów przedmiot zinterpretuje jako lustro, to również jest w tym jakiś sens.
Pozdrawiam.

październik 18, 2017 10:43

To co piszesz i malujesz jest bardzo spójne. Składa się w sensowną całość. Jesteś artystą spełnionym....

Tak myślę. Pozdrawiam serdecznie

październik 18, 2017 09:29

lustro, powinni nieść lustro

październik 18, 2017 00:44

Oby się nic nie stało. Dzięki :)

październik 17, 2017 22:34

Nadawał byś się na barda Ciężkich Czasów.
Pozdr.

październik 17, 2017 22:31

Obraz, jak z lat 70-tych, gdy na drzwiach ponieśli Janka Wiśniewskiego. Tylko, że tu nie ma zwłok, a drzwi przypominają szybę.
Nic się nie stało?
Pozdrawiam.

październik 17, 2017 21:07

no ,a teraz masz full set