Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

To był dzień. Słońce jak flesz zastało ich nagle:

kobietę wschodu przyłapało na bezwstydzie.

Przy niej młody samuraj zapomniał o walce -

- w jej oczach bliskie drzewo rodziło mu wiśnie.

 

Chłopiec śmiesznie przygryzał język nad obrazkiem.

Maleńki staruszek szedł i bujał w obłokach -

- fala gwałtownych odwodnień przeszła przez miasto:

roztargniony, trójnogi cień, zgubił na schodach.


Ilość odsłon: 625

Komentarze

styczeń 09, 2018 10:37

Nie czytałem wcześniej, a szkoda. "trójnogi cień" kojarzy mi się z samolotem, tylko, że on leciał wysoko, nie rzucał chyba nawet cienia. Nie ważne było, gdzie dokładnie toto zgubi. Miała być próba, ale zaskoczyła samych "naukowców".
"Jednostka to zero" - Adolf Hitler.
Pozdrawiam.

grudzień 22, 2017 17:53

Dziękuję :)

grudzień 12, 2017 08:35

Jednak wprawki z Januszem na zdrowie Ci wyszły ;) Ładne to masz, Pawle. Pozdrawiam :)

grudzień 05, 2017 13:59

To będzie cykl, więc będzie czytelne, poukładam je potem w innej kolejności. Dzięki i pozdrawiam.

grudzień 05, 2017 13:02

Czytałem poprzednie o Hiroszimie, więc łatwo mi było wpaść na trop a jak ktoś nie czytał to: nie wiem.
Czytałem kiedyś "Kwiaty Hiroszimy" ale to dawna historia.
Pozdrawiam

grudzień 02, 2017 15:31

Zobaczę, ta dłuższa wersja też ma pewne walory. Pokazuje miasto z perspektywy pilota, który widzi abstrakcyjny wzór zamiast miasta i żywych ludzi, potem kamera zbliża się, i wchodzi do mieszkań, a w kadrze zbliżenia na twarze. Poczekam i dopiero zdecyduję.

grudzień 02, 2017 15:06

data by wystarczyła, np w dedykacji

grudzień 02, 2017 14:58

Dać naprowadzający tytuł :)

grudzień 02, 2017 14:57

Podoba się pierwsza, nieprzegadana wersja :)

grudzień 02, 2017 14:53

zdecyduj się na coś, bo aż żal to trywializowac takimi rozwazaniami nad doborem formy