Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

rozbrajania min nauczyłam się sama
zawsze podniecało mnie ryzyko
i możliwość wkładania palców

tam gdzie nie trzeba - jestem
silniejsza od wczorajszych łapanek
historii domykanych po omacku

nocą łatwiej przemycić ból

bez świadków po ostatni siniak
wylizuję rany
jak suka 
Ilość odsłon: 380

Komentarze

luty 28, 2018 19:41

Ja widzę tu problemy z płcią przeciwną, chociaż to są typowe problemy a peelka bardzo wrażliwa.
Pozdrawiam

luty 27, 2018 08:48

ja też nie odczytuję tego w dosłownym wojennym znaczeniu, ale jako lekki masochizm. pozorny jednakowoż.

luty 26, 2018 21:09

Bardzo ciekawy
można snuć domysły i dobrze

Pozdrawiam

luty 26, 2018 20:51

Zaintrygowałaś mnie swoimi wierszami. Czekam na więcej :)

luty 26, 2018 10:45

mnie to się nie kojarzy z antysemityzmem, ale z jakąś prywatną wojną z własnym wrogiem, wręcz domowym...
wiersz daje wiele możliwości interpretacyjnych i w tym tkwi, wg mnie, jego siła. tytuł is the best.

pozdrawiam

_

2-4

luty 26, 2018 08:20

No ale nie zachodzi konieczność, bo tekst jest świętny?'

_

2-4

luty 26, 2018 08:18

Witam,
To po kolei, rozumiem, że autorka ma jedynie czyste intencje i nie odczytuję tu antysemityzmu, rozumiem, że utożsamia się z Żydówkami?' i wiersz jest rodzajem próby katharsis? polskiej? bardzo bije się w pierś w imieniu społeczeństwa?

luty 26, 2018 02:04

ten tekst, świetny, przypomina mi wiersze niewieszkimjestem, ale to odległa hista

luty 25, 2018 23:17

tu nie ma co komentować...

luty 25, 2018 22:06

Dahida, że to co? Jak zacząłeś trzeba skończyć, koniecznie:)

Kurcze Marek, żaden synonim nie pasuje mi tu bardziej niż słowo łapanka, które jest dość dwuznaczne. Co do pointy wiem że ograna, ale jej moc i intensywność, bardzo mi tutaj pasuje. Dzięki za zajrzenie.