Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

chłód zapierał dech
erozja na drzewach oliwnych
szum wiatru i mewy skrzeczące nad głowami 
 
marcowe drgawki dnia 
niekończący spektakl fal nie pozostawiał złudzeń  
rozerwany krzyk rozpaczy na falochronach

na brzegach egzystencja podmorskich głębin
muszle jak splądrowane domostwa
niczym kolekcję po świątecznej wyprzedaży

w blasku nocy wzrok opada za horyzontem   
i przypływ myśli rozszarpany emocjami
jak parzydełka meduz wbijając w ofiarę harpun

światło latarni skierowane na boje 
rykoszetem uderza w sosny na wzniesieniach 
domagając się coraz więcej miłości
Ilość odsłon: 351

Komentarze

marzec 11, 2018 23:48

Leszku dziękuje za słowo))))

Dahida nie wiem czy to dziennik dzienniczek zwój słój z informacją )))dziękuje za słowo

marzec 11, 2018 22:21

Poetyckie to!?
Dziennik kapitański-:)
Pozdrawiam!

marzec 11, 2018 20:56

Morsko-portowy wiersz nawet mi się podoba.
Pozdrawiam