Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Chyba nie lubię jesieni, nawet tej złotej,

jej złotego światła przesiąkniętego chłodem,

gdy nawet niebo zdaje się być oddalone,

a ja spóźniony, na jakiś pociąg lub okręt.

 

Więc tak jesień odbieram: na wszystko za późno.

Jak przez szkło na herbatę wystygłą ponuro

patrzę przez okno - drzewa i bloki są złote,

ja czekam aż zgasną, noc uszczelni mi oczy.

Ilość odsłon: 1556

Komentarze

wrzesień 30, 2018 21:10

Tak, z przykrością ale zgadzam się z treścią, tylko
brakuje mi przecinka
„Jak przez szkło na herbatę wystygłą ponuro
patrzę przez okno”
(wstaw go gdzieś, tak dla porządku).

Pozdrawiam :)

wrzesień 30, 2018 21:09

Dobry wiersz, choć z przesłaniem ciężko mi się zgodzić. Pzdr
A teraz czas na finał w siatkówce...

wrzesień 30, 2018 20:18

Dziękuję.

wrzesień 30, 2018 20:11

Ładne. I dużo racji ma peel, niestety... Pozdrawiam