Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

kiedy kruszysz mnie pięknem

jakbym była większym ziarnem piasku

pod stopą świtów zmierzchów

składasz na mojej głowie gwiazdy i księżyce

słońcem roztapiasz w cały ogrom nadziei

 

kiedy dotykam cię w szeleście kościoła

dostojnie tętni o tobie architektura

słyszę twoje kroki i oddechy

ludzie modlą się szybko lub powoli wychodzą

jestem już najlżejsza a taka bolesna

 

dałeś mi tyle

że moje dłonie zmalały

Ilość odsłon: 311

Komentarze

lu*

2-42-42-4

luty 23, 2019 17:06

...odpowiedź, która dużo mówi o Tobie. O mnie nic.

lu*

2-42-42-4

luty 23, 2019 07:39

No i tego było mi trzeba! Stanęłam na te moje zgrabne nogi na chłodnej ziemi :))) Tylko dlatego nie uderzyłam z impetem o ląd, że byłam przygotowana na Twoją odpowiedź:)))

luty 22, 2019 18:02

Całkowicie zgadzam się z profesorem (sic!), a co do przewrócenia w głowinie, to nie widzę powodu. Starszy profesor zawsze pochwali, tym bardziej, gdy jest JESZCZE czuły na uroki kobiety ;-) taka jest prawda, niestetti...

lu*

2-42-42-4

luty 22, 2019 17:20

No dooobra:)))

"Erotyki dorównują tu niekiedy niektórym wierszom Świrszczyńskiej. Nawet ich egzaltacja jest tak autentyczna i szczera, że ani odrobinę nie razi, choć ja nie lubię w poezji egzaltacji"

I nie mów mi Marku, że mi się nie miało prawa przewrócić w głowinie :)))

luty 21, 2019 21:37

Może jednak daj się skusić diabełkowi ;-)

lu*

2-42-42-4

luty 21, 2019 18:29

Marku, kusi mnie diabełek, żeby Ci powiedzieć, co napisał ołówkiem przy tym tekście Pan Profesor Stanisław Balbus, kusi, ale jestem dzielna! :)))

lu*

2-42-42-4

luty 21, 2019 18:23

Janusz, nieromantyczna! I to bardzo! Dziękuję, że przyszedłeś dzielnie pod tak grząski ślad. Bardzo Ci dziękuję!

luty 21, 2019 11:09

bardzo romantyczne zaduma refleksja ))pozdrawiam Lu zdrowia

lu*

2-42-42-4

luty 21, 2019 08:24

Marku, akurat tutaj brak tytułu, to otwarte drzwi dla czytelnika do swobodnej interpretacji. Może on czytać to tak jak Imre, a może odnaleźć tu list do kogoś bliskiego, przyjaciela, który jest blisko, bliżej niż za życia...
Lubię jak to się miesza...

luty 20, 2019 22:19

Lucyno, bez tytułu to tak, jakbym wszedł do jaskini Postojna, a latarkę zostawił w samochodzie. Ciężko ;-)