Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

     nie ma to jak szelest przewracanych kartek


     przecież to szum wiatru w liściach aralii mandżurskiej

     może policzki wymierzane falą burtom na przystani

     taniec leciwej pary za orient expressem

 

     a może tylko chichot celulozy łaskotanej przez palce

     mlaśnięcie języka przed następnym rozdziałem

     niecierpliwe szuranie mesztów właściciela domu

 

     i to szklenie się oczu na myśl o ostatniej kartce



Ilość odsłon: 361

Komentarze

maj 11, 2019 21:52

Dziękuję Doroto miłe przyjęcie tekstu. Będzie jak znalazł na bliski dzień matki...

maj 10, 2019 22:38

To dobrze że się pomyliłam :)

maj 10, 2019 22:20

mars - piękne to jest...szczególnie taniec za orient - expressem...nie nie...całość przemawia...fajnie to wymyśliłeś... lubię to :))

maj 10, 2019 20:40

Lucyno, bardzo cieszy mnie, że zaparkowałaś pod wierszem więcej niż raz. Taki czytelnik to skarb ;-)

lu*

2-42-42-42-4

maj 10, 2019 08:41

Przeczytałam ze wzruszeniem i to nie jeden raz.

maj 09, 2019 22:49

Witaj Jarek po dłuższej przerwie. Pozornie metafory przekraczają cienką granicę metafizyki, ale zapewniam, że to tylko zabieg odrzucający zaszufladkowane/codzienne pojmowanie zjawisk. De facto jest to zmiana spojrzenia autora...

maj 09, 2019 22:04

"(...) to tylko chichot celulozy łaskotanej przez palce
mlaśnięcie języka przed następnym rozdziałem
(...) właściciela domu

szklenie się oczu na myśl
o ostatniej kartce"

...dla mnie to najście w metafizyczną przestrzeń
korygowaną każdego brzasku

maj 09, 2019 20:50

"poczytaj mi mamo" :-)

maj 09, 2019 20:06

Tak, dodam, że tytuł jest parafrazą... ?

maj 09, 2019 19:52

Oczywiście chodzi o czytanie starszym ludziom i wrażenia jakich oni doznają przy lekturze :)