Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

w Juarez kobiety są krzyżami
wyrastają w kokonach bawełny
na pustynny kwiat

o zapachu kurzu wiemy że jest
(bez)imienną formą prochem
w smudze światła śmierć

przechodzi przez powiekę
ściera przestrzeń
a one wciąż kwitną
piękniejsze i młodsze

przy drodze inna kobieta
przysypuje ziemię
nie krzyczała gdy ją obdzierano do żywego*
miejsca na Campo Algodonero mają płeć
i kolor

różowy staje się głosem
znakiem
wytrychem otwieramy oczy
niech patrzą




*Rafał Wojaczek - Hoduję ten ból
Ilość odsłon: 111

Komentarze

wrzesień 17, 2019 20:53

Ten wiersz jest ładnie napisany, jednak bez znajomości historii jest trochę nieczytelny. Może warto dać krótką notatkę o tych wydarzeniach?

wrzesień 17, 2019 19:39

Jakie straszne rzeczy mogą się dziać w odległych miejscach, zdaje mi się że coś o tym słyszałem.
Wiersz dobry
Pozdrawiam

lu*

2-42-42-42-4

wrzesień 17, 2019 14:18

Wart wyróżnienia!

wrzesień 15, 2019 22:12

Poruszający wiersz... Dziękuję


Pozdrawiam

wrzesień 15, 2019 20:52

Witaj Marsie.
Dziękuję za przychylny komentarz.
Natrafiłam niedawno w necie na artykuł dotyczący kobietobójstwa w Meksyku, dokładnie w Juarez. Zaczęłam się wgłębiać, dotarłam w miejsce różowych krzyży, przeczytałam parę historii. Przerażające. Tak bardzo mnie to dotknęło, że postanowiłam to z siebie wywalić. Stąd pomysł na wiersz.

wrzesień 15, 2019 19:42

Jestem pod wrażeniem profesjonalizmu formy. Jednak dlaczego akurat tak odległy temat jak 'kobiety z Juarez'?

wrzesień 15, 2019 18:47

Dziękuję Mithril, przyjrzę się, przemyślę.

wrzesień 14, 2019 14:56

..dlamnietak

"w Juarez kobiety są krzyżami

wyrastają w kokonach bawełny na pustynny kwiat
o zapachu kurzu
wiemy że jest(bez)imienną formą - prochem
w smudze światła śmierć przechodzi przez powiekę

ściera przestrzeń
a one wciąż kwitną piękniejsze
i młodsze

przy drodze inna kobietaprzysypuje ziemię
nie krzyczała gdy ją obdzierano do żywego*
miejsca

na Campo Algodonero mają płeć i kolor

różowy staje się głosem
znakiem
wytrychem otwieramy oczy
niech patrzą"