Z uwagi na ustawienia prywatności nie wszystkie dane tego użytkownika są widoczne

Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Nazywam się: Beatka z krzywymi nóżkami

Trochę o mnie: publikacje w internecie, drugie miejsce za recytację wiersza o szewczyku dratewce w szkole podstawowej klasa druga albo trzecia, jakoś tak :)

Dołączyłam do serwisu ponieważ: chcę publikować i od czasu do czasu komentować

Ilość odsłon: 3956

Komentarze

kwiecień 15, 2019 20:43

Oświadczam że usunęłam niektóre osoby z czarnej listy, teraz możecie po mnie jeździć.

kwiecień 09, 2019 09:55

jestem tylko przecinkiem w małej społeczności
Jurek mówi że poeta powinien być ponad walkami i podziałami
ponad teraźniejszość bo poezja to wyżyny
Jurek mówi że mam "nogi pierwsza klasa"
nogi?
- ale pani ma obcisłe spodnie - powiedział lekarz
który mnie przyjmował na oddział
nogi to już temat na kolejny wiersz

lubię rozmawiać na każdej płaszczyźnie
M. Podgórnik powiedziała że też rozmawiać lubi
nawet z szyldem rozmawia zadaje pytania coś sobie wyobraża
dziś posegregowałam jak zwykle śmieci
z nimi trzeba się obchodzić ostrożnie jak w życiu
brak czujności może doprowadzić do rozwolnienia
umrzeć z braku wody to straszna sprawa
na języku czuję sól

kwiecień 09, 2019 09:00

jestem przecinkiem w małej społeczności
a przecież minęły czasy gdy ojciec zjadał ziemię
by nie udeptały obce kondukty
mijam wiele twarzy w których się przeglądam
Stefan mówi że go podrywam
podrywam ciebie – odpowiadam - twoją żonę i siostrę
gdy to się skończy zapłacę
kobiety jak żmije wyrastają z mojej głowy
zawsze miałam tendencję do kołtuna
nie mylić z kołtuństwem
ten wiersz pisany jest z perspektywy mojego syna
gdy coś głośniej powiem w mojej małej społeczności
w której jestem tylko przecinkiem
on dostaje w szkole mentalną linijką to jest niepokojące -
w tak młodym wieku płaci za moje błędy
w świecie wirtualnym najwyżej ktoś zjebie puentę
w rzeczywistości od której nie da się uciec
nawet jeśli jesteś bardzo chory albo jeśli napiszesz najlepszą puentę
zostanie ci wszystko policzone

kwiecień 08, 2019 15:25

jeśli poemax się zgodzi, nie macie nic przeciwko, to będę zapisywać tutaj moje myśli. Niestety jestem przecinkiem w małej społeczności, gdy coś powiem zbyt głośno, moje dziecko w szkole dostaje linijką. Na fb unikam pisania na swojej osi czasu,więc pisze gdzie się da :)

kwiecień 08, 2019 15:22

nie ucieknę od przeszłości
od tych których spotkałam
powracają czasem w snach
widzę jakimi są naprawdę
bo w śnie może się wiele wydarzyć
największe nieprawdopodobieństwo

kwiecień 08, 2019 15:16

PROBLEM

jestem przecinkiem w małej społeczności
wszędzie śmieci
ciocia Ania nauczyła dawno temu je zbierać
gdy rzuciłam papierek na ziemię
krzyknęła głośno i przystemplowała czerwienią
moje pociągłe policzki

nie tylko w mojej małej społeczności
w której jestem przecinkiem
występuje problem śmieciowy
najwyższe głowy rozprawiają
ekologia jest trendy
nad Wisłą kolorowe zużyte butelki
tam dopiero porażka bo przecież w stolicy
jest dużo wykrzykników
dość wysoko się kwalifikujących
a może kiedyś przyjdzie kropka
wcale nie nad -”i”

kwiecień 04, 2019 11:07

Leszku dzięki, hihi. Obejrzałam też Green Book. To bardzo dobry film, wzruszający, ale w taki dziwny sposób. Przy oglądaniu serce szybciej mi biło momentami, ogólnie popłynęły łzy szczęścia. Reżyser pokazał różne reakcje ludzkie w różnych sytuacjach. Nie wybiela, ani też nie idzie w drugą skrajność. Pokazuje tępych gliniarzy, ale też dobrego policjanta. Z filmu dużo mądrości bije, dialogi są świetne, a postaci tak żywe, tak plastyczne, świetnie zagrane, że budzi to mój szacunek. Do Green Book warto wracać, polecam. Pozdrawiam, Leszku :)

kwiecień 03, 2019 20:29

A czemu to nie jako publikacja, tylko pod profilem, daje się czytać ta recenzja

kwiecień 02, 2019 22:48

Dziś byłam na filmie pod tytułem:"miłość i miłosierdzie". Fabularyzowany dokument właściwie nie tyle o Św. Faustynie Kowalskiej, co o kulcie miłosierdzia Bożego. Oczywiście wspólczułam Faustynie jej cierpienia, jej tzw. "drugiego chóru". A co najdziwniejsze to to, że najbardziej spodobała mi się postać malarza obrazu: "Jezu Ufam Tobie". Nie zastanawiałam się do tej pory, kto namalował ten obraz. Pan Eugeniusz Kazimirowski, na uwagi siostry, że widziała kolory blady i czerwony, odpowiedział tak:" ja jestem blady, jak siostra do mnie przychodzi, a czerwony to się robię,gdy siostra udziela uwag.
W filmie malarz jest przedstawiony jako przyjaciel masonerii. Na koniec jakaś zakonnica mówi, że przed śmiercią namalował obraz przedstawiający Judasza. Popelnia w końcu Kazimirowski samobójstwo. Gdy wróciłam z kina do domu, z ciekawości zajrzałam do netu, by dowiedzieć się więcej o malarzu, który mnie wzruszył. I okazało się, że w Białostockiej Wyborczej napisali (pisarz zmarł w tym mieście) że zmarł na zapalenie płuc. I teraz komu wierzyć zakonnicy z filmu, czy wyborczej. Nie podobała mi się rola aktorki, która zagrała Faustynę. ja bym lepiej zagrała, hehe. Ciężki film, nie wybiorę się drugi raz, wyszłam zdołowana. Ale życie ciężkie przecież jest. A nie tylko do pracki, po pracce obiadek w restauracji, , potem siłka, lub jak to niektórzy starzy zakompleksieni chromole mawiają :"pakernia".

Wy dziady wielkomiejskie, wy bogate chłopki i chłopy, wy zaprzańcy, wy złodzieje - operatorzy komórkowi. Walcie się ;)

https://www.youtube.com/watch?v=PHstr95JT0E&list=PLiT2fSOfS4_vAW4Y4zQ1zkKViwu5SctQE

kwiecień 01, 2019 20:01

* jego cienki wierszyk