Z uwagi na ustawienia prywatności nie wszystkie dane tego użytkownika są widoczne

Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Nazywam się: Beatka z krzywymi nóżkami

Trochę o mnie: publikacje w internecie, drugie miejsce za recytację wiersza o szewczyku dratewce w szkole podstawowej klasa druga albo trzecia, jakoś tak :)

Dołączyłam do serwisu ponieważ: chcę publikować i od czasu do czasu komentować

Ilość odsłon: 10032

Komentarze

lipiec 28, 2020 18:46

Dziś znowu było szkolenie w gminie. Te same twarze. Chodzą tam dwie " przyjaciólki". Dziś jedna z nich spotkała mnie na ławce i powiedziala: uważaj na nią ( powiedziała o swojej "przyjaciolce") potrafi obgadac. Mi też obrobila tyłek. Zostawiła męża związała się z żonatym który narobił jej dzieci i wrócił do żony. I teraz ona siedzi u rodziców. Zeby dziewucha po studiach siedziała na garnuszku matki?!
O ludzie! - myślę sobie. - Co mnie to kurwa obchodzi?!

lipiec 28, 2020 18:38

Kropka powiedział że przeszłam ostatnio katharsis. Poślinił kciuk i przejechał nim po moim policzku po czym znowu poslinil i pojechał po drugim. W miejscu łez poczułam wilgoć kropki i śmiać mi się zachciało.

lipiec 27, 2020 17:27

Znaczy czy żywa jest bo kropka lubi rozmawiać ze zmarłymi.

lipiec 27, 2020 15:30

Znajomy ktorego nazwałam kropką powiedział że w pisaniu bardzo wspiera go przyjaciolka Izabela. Spytałam: A ona żyje?

lipiec 27, 2020 14:28

Mniej niż godzina lekcyjna. Tyle trwał szał. Biegał wkólko. Z pianą na ustach uderzył łbem w drzwi wejściowe raz a potem raz drugi. Na koniec leżąc na boku przebiegał szybko łapami. Drżał. Zadzwoniłam do eks. ---- Pies umiera - powiedziałam. Dla mnie umarł. Dla eks zdechł.
Dzis znowu chciałam mu nalać wody, dac pokarm. Nie mogę patrzeć na tę pustkę.

lipiec 24, 2020 20:04

Porozmawiajmy o śmierci powiedziałam do psycholożki.
Umarłabym gdyby coś się stało mojemu dziecku. Umarłabym bez poezji. Umieram bez muzyki.

lipiec 23, 2020 21:52

To prawda mówię - do nihilisty - że mój tatuś pil i zmarł na zawał. Tak. Wie o tym Internet. U Ciebie zaś samobojstwa miłości na szeroką skalę. Tyle że ja tworzę ołtarz, a ty niestety taśmę.

lipiec 23, 2020 21:19

Spotkałam na " krzyżowej drodze" nihilistę.
Namoczyl mnie gąbką z octem i kwiaty w moich uszach zwiędły. A przecież były żywe nawet, gdy tata pił. Po jego śmierci zaczął się spływ czarną rzeką. Czasem spotykam takiego nihilistę( to jest jak fatamorgana). On stoi na brzegu. Podpływam. I dostaję siatkę pełną ryb. Potem umawiamy się ja i psycholożka. Ona pyta: którą zdechłą rybkę usuwamy?"

lipiec 22, 2020 17:10

Co Tu jeszcze by napisać? Umieram na życie. To chyba dobrze. Bo czymże życie jest? Kawałkiem chleba na języku, deska klozetową wagonami różnych myśli, peronami zmysleń, podróżą, klapnięciem psiego ucha na twój widok.

lipiec 22, 2020 16:59

Obserwatorze. Tak. Mowie do ciebie. To ze czesto idę ze spuszczona głową nie oznacza że nic nie widzę i nie słyszę. Przenikam ściany domów oczy przechodniów i gdzieś w przydrożnym rowie widzę żółty bukiecik mleczy a na rozlozystym dzikim krzaku stado wróbli.