Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

wyszliśmy z hotelu

pies chciał się bawić z kimkolwiek

przynieść patyk albo ugryźć tak na rozkaz


co to za pies? może wściekły?

pytałaś gdy latały kamyki na plaży

między fokami w pasiatych kostiumach

skomlał z radości

nareszcie dwójka przyjaciół


razem damy radę zrobić

wielką dziurę w ziemi

i fosę dla królowej mórz


idź już powiedziałaś

do mnie, do psa

wziął  to poważnie i poszedł


w jego ślepiach ciągle byliśmy my

i fruwające kamyki

i ty która nie lubisz psów

aleja między wydmami

sztywna królowa mórz

z patykiem zamiast kręgosłupa

nad dziurą w piasku


Ilość odsłon: 224

Komentarze

wrzesień 18, 2017 18:23

Bardzo dobry wiersz :-)

wrzesień 18, 2017 13:24

biedny pies... bo pan to pewnie sobie radzi... ciekawe. pozdrawiam

sierpień 19, 2017 14:11

Świetny wiersz, fajna metafora... Pozdrawiam!

sierpień 15, 2017 13:10

Wierność nie jedno ma imię. Kiedyś słyszałam piosenkę (chyna Kuby Sienkiewicza), w której padały słowa "...moje serce jest jak pies, daj mu jeść...". W tej piosency było sporo ironii, tutaj też jej trochę widzę.
Podobał mi sie Twój wiersz, Rafale.
Pozdrowiecka Malesza ;)

sierpień 15, 2017 13:00

Lubię wiersze o zwierzętach i ludziach. Sympatyczny.

sierpień 14, 2017 23:39

Odnoszę wrażenie, że nie do końca powiedziałeś to, co było twoim zamierzeniem. Ostatnia strofoida trochę niezgrabna, ale ogólnie liryki dużo.

sierpień 14, 2017 23:33

Bardzo mi się podoba, baaardzo.

Konto usunięte

2-4

sierpień 14, 2017 13:23

Bardzo ładny wiersz.
Pozdrawiam.

sierpień 14, 2017 11:52

szyszyszsz:)

sierpień 14, 2017 10:21

dziękuję.