Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Jeśli nie widzieliście anioła

przyjdźcie do szpitala

sama złożyłam mu rączki

i zawinęłam w prześcieradło

białe jak moje myśli.

 

Bardzo delikatnie

ułożyłam śpiącego anioła

głaskałam mu policzki łzami

które nie mogły powiedzieć – dzień dobry…

zmyć siniaki po ukłuciach.

 

Jak zwykle unosiłam na głowie

strzępy nieba

i tylko trzepot gołębich myśli

osuwał mnie na klęczki

u niewidzialnych witraży

 

A tam

w życiu – dwie godziny temu

łapałaś zsiniałymi ustami powietrze

monitor grał wędrówkę serca

trzymałam małą rączkę myśląc

albo tylko czując

że jesteś tylko aniołem

tylko aniołem…

 

…a ja pomalowałam paznokcie

i zostałam

bezradna

prosząc cię o ratunek.

Czułam swój smukły krwiobieg

i tylko na chwilę umarłam

gdy Wojtuś się do mnie przytulił

z całych sił

 

może istnieje smutna radość

a może to coś innego

co pcha mnie w życie.

 

 

 

Ilość odsłon: 193

Komentarze

lu*

2-42-42-42-42-4

styczeń 14, 2020 17:51

Może chociaż tytuł? Wiem, że tak :)

lu*

2-42-42-42-42-4

styczeń 14, 2020 12:30

Dziękuję Wam za to, że przyszliście pod tekst, mimo tak różnego odbioru.
Kiedyś za ten wiersz otrzymywałam przez rok każdą książkę jaką wydano w wydawnictwie PAX, to była najfajniejsza nagroda jaką udało mi się zdobyć w konkursach. Do dzisiaj mam te książki w biblioteczce. Jak widać tekst nie pozostawia obojętnym. Pewnie, że wolałabym, aby go każdy przyjął tak, jak ja go napisałam - szczerze i z miłością, ale co zrobić... Musi też być szczerze z niechęcią, tak to w życiu bywa.
Pozdrawiam Was serdecznie.

Konto usunięte

2-22-22-22-2

styczeń 14, 2020 10:23

Wg mnie wiersz jest za długi i robi się w miarę czytania nudny. Jest temat ale poprowadzony jak film "Faraon". Ostatni wers bym napisał /co pcha mnie przez życie./ Pozdr.

styczeń 14, 2020 00:46

A ja po przeczytaniu zobaczyłem posiniaczone od nakłuć i czego tam jeszcze zwłoki dziecka, które ktoś ckliwie nazywa aniołkiem... Przepraszam, ale to ja.

styczeń 13, 2020 23:50

A ja po przeczytaniu nie tylko się wzruszyłem Ale i pomyślałem że śmierć jest końcem tylko po jednej stronie monety.lecz póki moneta się kręci na stole to tego się nie dowiemy.

Dziękuję Ci Mi

Pozdrawiam

styczeń 13, 2020 23:26

Nie wiem co ma do tego RODO, jednak jest coś w tym wierszu co budzi we mnie sprzeciw, i przepraszam, ale tak po prostu czuję, niezależnie od tego czy jest dobrze napisany czy nie.

lu*

2-42-42-42-42-4

styczeń 13, 2020 21:25

Dziękuję serdecznie Nurio!
Wrzuciłam ten tekst po latach, dla samej siebie, bo ktoś próbował mi wmówić, że nie mam prawa tak pisać, że nie mam pojęcia o czym piszę i że jest RODO. A ja wiem, że to nieprawda. I...

lu*

2-42-42-42-42-4

styczeń 13, 2020 21:17

Prorok cy co!?

styczeń 13, 2020 21:13

Powiem tak: czytam wiersz, nie tylko ten i nie uosabiam go z Autorem...jego przeżyciami czy wykonywanym zawodem.
Zawsze staram odnaleźć siebie w słowach, które robią na mnie wrażenie.
Tutaj znalazłam chwilę by się zastanowić, by się cieszyć, że w dzieciństwie nie zostałam aniołem / a miałam "ogromne" szanse/ i dożyłam na tyle długo, na ile wielu może marzyć.

Ten utwór ma w sobie wiele autentyczności, nie jest wydumany, nie jest ozdobiony rokokowym słownictwem i może dlatego, że taki prawdziwy to zachowam go w pamięci.

Dziękuję Autorce za ten wiersz.

styczeń 13, 2020 20:56

Mam nadzieję, że nie zapomniałaś dać ogórków do zupy ;-) Ech, ta poezja