Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

​zabawa w zbijanego zawsze była
wyzwaniem zwinne ruchy to coś
co pozwalało uniknąć ognia

​choć nogi drżały tańczyłam
swój taniec w miejscu
naszego placu czerwone buty

​długie sznurówki sięgają kilometrów
tu nikt nie będzie chował bliskich
w twoich ustach ziemia stała się
ciałem butem ogniem

​zaprószymy czas
niech spłonie

​pomyśl ile będzie ważył popiół
na moich plecach



Ilość odsłon: 504

Komentarze

luty 27, 2026 08:58

Rzeczywiście - można tu przeoczyć wojenną martyrologię. Tytuł zbyt z nowomowy. Balansujesz między euforią (taniec) a depresją (chowanie bliskich) - jest zgrzyt. I z tym popiołem na plecach nie ogarniam... Pozdrówka

luty 26, 2026 08:45

Tak, teraz jasne. Może warto by zaznaczyć że to o wojnie?

luty 26, 2026 08:27

Basiu, spójrz na to pod kątem wojny na Ukrainie, może coś się rozjaśni.

luty 26, 2026 07:23

Trzecia strofa trochę się posypała i za nic nie rozumiem czemu nikt nie będzie chował bliskich, ani dlaczego ziemia.. za daleko mi do tych fraz i nie mam skojarzeń. Czy chodzi o realny pogrzeb?