Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

leżę na łóżku

mam jedenaście lat

a ty mury

katarzynę i historię klasyczną pustych szklanek

 

skupiasz oratorskim wachlarzem uwagę

płynną retoryką

i rytmem nieznanych mi czasów

choć znanych potrzeb

 

kruszone tubalnie przedszkola oraz synagogi

wręczają bełkotliwy ochłap

metrykalnej prawdzie pod zachwyt

oślepiający tłumy

a ojciec

 

kładzie się z tyłu

ślini mi szyję na oślep

pędzącym orderom

Ilość odsłon: 664

Komentarze

marzec 25, 2026 13:48

...Bardzo Dziękuję!

marzec 24, 2026 18:40

Niedużo treści a tak przygniatający główny wątek.
Dziękuję za wiersz

marzec 19, 2026 00:42

Wiersz uderza napięciem i niedopowiedzeniem. Hermetyczny, bo nic nie jest wprost, czuć brutalność vs metafory. Zostawiłeś dużo śladów, by poczuć wewnętrznie wiersz…

marzec 14, 2026 10:24

bardzo brutalne, dojmujące, rzuca przenikliwym bólem na kolana
aż się przez chwilę zastanawiałam czy to jeszcze poezja (oczywiście tak)
zostaje w głowie na długo
przeczytałam zaraz jak się pojawił, piszę komentarz dopiero teraz - po oswojeniu

potrzebny.

pozdrawiam Mithril

marzec 14, 2026 02:30

Sprawy "rodzinne, kryminalne i obyczajowe " nie podlegają z mojej strony dyskusji. Jeśli wina prawomocnie udowodniono, to mogę jedynie współczuć pokrzywdzonym.
Jednocześnie dorobku twórczego nie odrzucam, bo czasami sam proces tworzenia ma wpływ na autora.

Jako człowieka niemal znienawidziłem, bo rodzina jest najważniejsza i nietykalna. Jeśli coś się psuje, to się odchodzi. Na dystans można jeszcze wiele zdziałać.

marzec 13, 2026 20:43

...niemniej jednak te dzieci, to dziecko, ma prawo do własnego głosu. Pewnie, że odczuwam dyskomfort, gdyż "jego" głos jest częścią mojej historii i tym większe rozczarowanie temu towarzyszy.



- dziękuję Wam.

marzec 13, 2026 20:06

Nie da rady. To dotyczy wszystkich ludzi.
Jednocześnie nie widzę powodu do restrykcyjnego traktowania filmów, rzeźb, Literatury jako część twórcy.
Nawet stwierdzenie, że to "dzieci autora" jest sporym uproszczeniem.

marzec 13, 2026 06:27

...iii - jesteśmy w stanie doszukać się usprawiedliwień? Przyjąć wyjaśnienia?

marzec 13, 2026 02:02

Z jednej strony twórczość Jacka, a z drugiej jego choroba i sposób w jaki pełza przez życie.

marzec 11, 2026 21:04

Bardzo mocny, bolesny i poruszający wiersz. Brutalność świata dorosłych i krzywda bezbronnego dziecka. Dwie skały, dwa światy, które w żaden sposób się nie uzupełniają. Tu nie ma relacji ojciec-syn, nie ma porozumienia, nie ma przyjaźni ani miłości – jest za to konkretne pęknięcie i to najbardziej mnie uderzyło. Surowo i bardzo odczuwalnie to zobrazowałeś.
​Z jednej strony piękna mowa, ordery, za którymi ugania się ojciec (i tu tkwi problem – on ślepo ufa temu, za czym goni; to jego duma i "honor"), a z drugiej jedenastolatek na łóżku, bezradny i osaczony. Puenta tak drastyczna, że aż mam ciarki. Wiersz, który zostanie ze mną na bardzo długo. Bardzo zasłużone wyróżnienie. Pozdrawiam.