x l a x
bądź mi
bądź mi wschodem i zachodem
choć bardziej wolałbym wschodem
bądź mi najdroższym piwem kornwalii
ciemną stroną szklanki
bądź mi lusterkiem wstecznym
gdy dostąpię placu manewrowego
bądź mi śniegiem skrywającym krokusy
żmudną ścieżką do schroniska
bądź mi
bądź mi słońcem nocy księżycem dnia
wieżą z kości łonowej
bramą grzechu lawą bez cenzury
bądź mi po siedmiokroć
Ilość odsłon: 562





Komentarze
x l a x
kwiecień 10, 2026 09:41
Dzięki tetu za, jak zwykle, obszerną analizę, która zawsze jest feedbackiem dla autora. Ta dwoistość przekazu dlatego, by uniknąć banalnego wiersza o zakochaniu, których jest na pęczki. Po prostu zawsze wkrada mi się tylnymi drzwiami humor, może wisielczy... Miło było gościć.
tetu
kwiecień 09, 2026 23:45
Zastanawia mnie ten wiersz. Mam dylemat czy potraktować go poważnie, czy z przymrużeniem oka? Tak naprawdę ciągnie mnie w dwie strony:)
Na pewno nie jest to "podniosły" wiersz o miłości. Bardziej flirt z domieszką humoru i dystansu, o czym przekonuje mnie strofa z placem manewrowym :)
W ogóle jest tutaj parę fajnych, zmysłowych, ciekawych rzeczy. Podoba mi się "ciemna strona szklanki" ale i "wieża z kości łonowej" — tu przetworzyłeś mocno i odważne obrazując cielesność. Natomiast "brama grzechu" i "lawa bez cenzury" (tutaj dałeś czadu ;) ) już niekoniecznie, choć wiem o co chodzi:)
Dobra humor humorem, ale coś czuję że jednak kryje się tutaj silna potrzeba bliskości. Finałowe
"bądź mi po siedmiokroć" ... czyli od — do, mówi samo za siebie.
W sumie fajny, intrygujący tekst. Pozdrawiam.
x l a x
kwiecień 09, 2026 18:57
Anya, dobre i dwie pierwsze ;-)
Anya
kwiecień 09, 2026 16:49
…”bądź mi wiatrem, ciepłym, miłym” <— tak mi się skojarzyło …
Niezłe dwie pierwsze strofy (i tyle dla mnie) trzecia miesza mi odczucia.
x l a x
kwiecień 09, 2026 08:06
@Basiu, podoba mi się bardzo to określenie "połacie dobrego klasycznego uczucia"; w sumie to jestem stary...
@Stello, tak, namnożyłem tu kontrastów/sprzeczności jak to w życiu; no, i trzeba pamiętać, jak to Don Qichote skończył...
@Anito, dziękuję za "chłonięcie". Wszystko kiedyś przemija, a piosenki Zauchy zostają ;-)
@Jarek, masz rację, brawo! trafiony-zatopiony. Siekiera i landrynki, ekh...
Mithril
kwiecień 09, 2026 06:16
...chyba coś nie pykło, bo tekst jest mieszaniną siekiery i landrynek. Byłbyś ostatnim autorem, którego bym posądził o ten nadwyrężony tekst.
Majowa
kwiecień 08, 2026 21:29
jeszcze tak mi się skojarzyło:
https://www.youtube.com/watch?v=sQQ5djnEMLA&list=RDsQQ5djnEMLA&start_radio=1
Majowa
kwiecień 08, 2026 17:19
Nie ma co ukrywać, że tak wyrażone zakochanie chłonie się bajecznie.
Leć tam jak Małysz! ;)
Pozdrawiam :)
Stella
kwiecień 08, 2026 14:40
Wiersz o miłośc,i o marzeniach, romantyczny - ładne kontrastowe obrazy--w życiu też często są dwie strony.
PL jest w świecie uczuć, niby Don Qichote o Dulcinei rozważa.
Pięknie tak myśleć o miłości i tak głęboko odczuwać.
Ale twarde mogą być wiatraki rzeczywistości.
Dlatego dziękuję za każdy taki wiersz, bo oddaje wiarę w uczucia. VIVAT POEMAX.
Basia
kwiecień 08, 2026 06:34
Widzę tu połacie dobrego klasycznego uczucia :) zwłaszcza w śniegu skrywającym. Fajny wiersz.