David przez fau
wiktimizacja wtórna
jak na zawołanie
podchodzę do pierwszej lepszej ściany
otwieram okno horyzontu
i czekam
cierpliwie na promień
głaszczę drzazgi
zbutwiałych ram
by wykrzesać krew
jak na rozkaz
palce splatam z tyłu głowy
gdy trzeba odwrócić się spokojnie zamknąć oczy
tak leżeć na
trawie ze źdźbłem w ustach
jeszcze tylko emojis – teraz mogę
wydawać się
samemu sobie
napisałem
czekam na
egzekucję słowa
ha ha ha ...czerwiec 2026
Ilość odsłon: 678





Komentarze
x l a x
czerwiec 20, 2026 21:19
Ja bym tu zalecił egzekucję tytułu (sic!), gdyż brzmi zbyt naukowo i nie pasuje do treści. Pozdrówka
Basia
czerwiec 20, 2026 10:42
A nie wiktymizacja? Odrzuciła mnie nieco już na drugim wersie ta "pierwsza lepsza" w sumie nijak się ma do reszty przekazu. Dwa ostatnie wersy niepotrzebne w ogóle.. Za to środek, w środek wgryzam się jak w soczysty owoc :D
animuslumen
czerwiec 19, 2026 18:57
Mnie się też podoba, świetne, obrazowe, do kilkukrotnego przeczytania, wiersz jednym zdaniem: piękno leży w prostocie, poczułem ciszę, rezonuję, miewam podobnie i jeszcze różniej xD, pozdrawiam :)
David przez fau
czerwiec 19, 2026 16:42
Dzięki, że wpadłeś__
...nad wersyfikacją jeszcze pomyślę
Mithril
czerwiec 19, 2026 15:16
...się mnie tak:
"jak na zawołanie
podchodzę do pierwszej lepszej ściany
– otwieram okno horyzontu i czekam cierpliwie na promień
głaszczę drzazgi zbutwiałych ram
by wykrzesać krew
jak na rozkaz
palce splatam z tyłu głowy
gdy trzeba odwrócić się spokojnie (i) zamknąć oczy
tak leżeć na trawie ze źdźbłem w ustach
jeszcze tylko emojis – teraz mogę
wydawać się samemu sobie
napisałem
czekam na egzekucję słowa"
...gdybym w tych kilku wersach nie poczuł siebie, to bym się nawet nie odzywał.