Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


jak na zawołanie

podchodzę do pierwszej lepszej ściany

otwieram okno horyzontu

i czekam cierpliwie na promień

głaszczę drzazgi zbutwiałych ram

by wykrzesać krew

 

jak na rozkaz

palce splatam z tyłu głowy

gdy trzeba odwrócić się spokojnie zamknąć oczy

tak leżeć na trawie ze źdźbłem w ustach

jeszcze tylko emojis – teraz mogę

wydawać się samemu sobie

 

napisałem

czekam na egzekucję słowa

 

 

 

ha ha ha ...czerwiec 2026

Ilość odsłon: 678

Komentarze

czerwiec 20, 2026 21:19

Ja bym tu zalecił egzekucję tytułu (sic!), gdyż brzmi zbyt naukowo i nie pasuje do treści. Pozdrówka

czerwiec 20, 2026 10:42

A nie wiktymizacja? Odrzuciła mnie nieco już na drugim wersie ta "pierwsza lepsza" w sumie nijak się ma do reszty przekazu. Dwa ostatnie wersy niepotrzebne w ogóle.. Za to środek, w środek wgryzam się jak w soczysty owoc :D

czerwiec 19, 2026 18:57

Mnie się też podoba, świetne, obrazowe, do kilkukrotnego przeczytania, wiersz jednym zdaniem: piękno leży w prostocie, poczułem ciszę, rezonuję, miewam podobnie i jeszcze różniej xD, pozdrawiam :)

czerwiec 19, 2026 16:42

Dzięki, że wpadłeś__
...nad wersyfikacją jeszcze pomyślę

czerwiec 19, 2026 15:16

...się mnie tak:

"jak na zawołanie
podchodzę do pierwszej lepszej ściany
– otwieram okno horyzontu i czekam cierpliwie na promień
głaszczę drzazgi zbutwiałych ram
by wykrzesać krew

jak na rozkaz

palce splatam z tyłu głowy
gdy trzeba odwrócić się spokojnie (i) zamknąć oczy

tak leżeć na trawie ze źdźbłem w ustach
jeszcze tylko emojis – teraz mogę
wydawać się samemu sobie

napisałem
czekam na egzekucję słowa"



...gdybym w tych kilku wersach nie poczuł siebie, to bym się nawet nie odzywał.