Janvierdunord
***doz nań***
wypukła wyrocznia na dnie butelki
oblicza w pijanej pamięci margines prawdopodobieństwa
a w tym czasie bukmacherzy obstawiają na farta
i piętnastominutową tęcze w bezchmurny dzień
rodzą się dzikie myśli i wspomnienia przebite i napełnione
sztucznym pięknem płyną wartko w potoku sztucznie utworzonym
na żyznej ziemi obfitej w ptactwo lisy bażanty odbicia skamieniałych totemów
doznań w tworzeniu na pustkowiu twierdzy ze styropianu
styropianowe gnejsy są wyśmienitym towarzyszem
jednak nie uratują mnie od
świadomości że ten świat jest bezkręgowcem z parzydełkami
poszukującą w labiryncie naiwności
i następnych pretendentów do ogrodu
figur kontrastujących z zielenią
kolor nadziei coraz bardziej kocham
chociaż proces gnilny jest ewidentny
Ilość odsłon: 5509





Komentarze
Konto usunięte
kwiecień 14, 2017 15:06
No i to jest całkiem dobre. Masz zielony.
Janvierdunord
kwiecień 14, 2017 14:41
<iframe width="560" height="315" src="https://www.youtube.com/embed/GROMzT1x2qI?list=PLVfTlLEG7JBNLXAR-DStNaMCAPy3cCFoU" frameborder="0" allowfullscreen></iframe>
Janvierdunord
kwiecień 14, 2017 14:20
gdzieś jestem ,zapracowany jestem ostatnio...
Konto usunięte
kwiecień 14, 2017 13:50
Gdzie Ty byłeś jak Cię nie było? Janusz ja tu z tęsknoty usycham :-)