Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki


Piszę do Państwa w bardzo ważnej sprawie.
Od kiedy jedna ze ścian postanowiła mieć okno,
nie lękam się corocznych marszów magicznych kręgów kulturowych. Postanowiłem zerwać 
z etyką laptopa, Poppera i bólem zwierząt do głosowania w niesłusznej sprawie. 

To się zaczęło pod jaskinią. Siedziałem jak małpa, czekając na dotacje, żeby krowom podpalać kopyta, żeby spokój na talerzu,
żeby nic się nie ruszało. Państwo zapyta 
o zawód. Odpowiem: grubi się faszyzm,
moje palce w rytmie, nosek zdarty z drzewa,
moje moje dwa pięćdziesiąt w kieszeni.

Nie rozumiem tej walki o sens. Popszczeli się noc, dzień zawalczy o miliardy złoceń jak gdyby nigdy nic. Podziękuję parkowym drzewom za widownię, wszelkiemu plugawstwu za dzień dobry. Po jesieni jak nic powstaną kwiaty, 
a nie tylko dół i dół.
Ilość odsłon: 433

Komentarze

luty 22, 2020 19:12

Trzecia przemówiła najbardziej i wszystko się spięło
Pozdrawiam

MW

2-32-32-32-32-32-3

luty 22, 2020 15:11

Żeby perspektywy były lepsze, a nie, że "grubi się faszyzm" i "tylko dół i dół". Dobry wiersz, Aid.

luty 22, 2020 14:06

Fajne, fajne:))

luty 21, 2020 21:43

trzy obrazy i trzy wiersze tu są

ktoś siedzi przy biurko jest prawie świt i ma dość dziwnych zdarzeń anomalii kawa już dawno wystygła
niedopałki na popielniczki przypominają stos a on próbuje się odnieść do tego co go boli

udany tekst lubię takie czytać ))-: zdrowia

luty 21, 2020 21:35

+ .

luty 21, 2020 19:40

To swoją drogą niezwykłe, bo ja biorę ten tekst od frazy "Nie rozumiem tej walki o sens (...)" do końca. Pozdrawiam :)

luty 21, 2020 19:32

Dobre to jest; niektóre zwroty quasislangowe powodują stopklatkę, ale daje się ogarnąć. Biorę text do 2,50 :-)

Konto usunięte

2-5

luty 21, 2020 18:37

*kont_akty ;)

Konto usunięte

2-5

luty 21, 2020 18:36

łe, takie konakty... myślałam że głębsze jakieś, unga bunga, czy cuś...
;))