Krzysztof Bencal
Raczej „panie ojcze”...
Raczej „panie ojcze” niż „skończ pierdolić, tato”
Pan Jezus, taszcząc aż trzy belki, wdepnie w gówno,
stwardniałe bicze przetną się pod kątem prostym,
trzonka od końca sznura nie odróżnią łotrzy...
Przełóż dwa ramiona krzyża, rozwiąż nierówność!
Jak się pomyślało „b”, trzeba powiedzieć „z”,
by ktoś rzekł „a” i móc powtórzyć znów alfabet.
Gdy z bosymi stopami ładują mi się w śmierć,
mendel zapałek starczy na pół paczki fajek.
Ile świecących punktów dostrzegę w kobiecie?
Czy poznam choć jeden czuły punkt firmamentu?
Tak czy owak, żadnej pozycji już nie będzie
i z grupy ostatnich ludzi na pierwszym miejscu
wyjdę, nie wiedząc po co, jak Bóg lub poeta.
Kto walczy z samym sobą, nie wygra, nie przegra.
23 lutego 2020
Ilość odsłon: 982
Komentarze
Konto usunięte
luty 25, 2020 10:09
Nie odróżnią łotrzy? Chyba raczej nie odróżnia łotry;) od ostatniego wersu zaczęlabym wiersz. A tak poza tym nie zatrzymal
Krzysztof Bencal
luty 25, 2020 08:02
Majster to także specjalista, mistrz. Nazwałem Cię tak pewnie dlatego, że niektórzy na budowie, gdzie pracuję jako cieć, nazywają mnie majstrem. Dziękuję Wam za lekturę i komentarze.
Blu
luty 25, 2020 01:20
No, no... Podoba mi się. Jest zabawnie, gorzko. Przekonywująco to skomponowałeś swoimi kolokwializmami. Wszystko trzyma się kupy ;) Aż do ostaniej belki, z puenta :)
x l a x
luty 24, 2020 23:07
Nazywając mnie majstrem, trochę mnie dewaluujesz. Nie wiem, z czego to wynika - z arogancji, lekceważenia, z ogólnie przyjmowanego trendu na chamstwo, czy z jakichś innych, niewyjaśnionych jeszcze przyczyn. Mam nadzieję, że to ostatnie...
Krzysztof Bencal
luty 24, 2020 21:32
Raczej nie, majster.
x l a x
luty 24, 2020 20:55
Wypadałoby się jednak zdecydować na któryś z tytułów...