Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

pod­noszę tok­syczne po­wieki

wznoszę  zgrzy­tając zęba­mi

unoszę ciało

wczo­raj zdep­ta­ne

ołowiane ruszam

ra­miona


opóźniam chwi­le

choćby w szklan­ce

her­ba­ty

wychodząc staję na głowie

by roz­po­godzić

ten mok­ry po­ranek


zakładam

ciężkie kaj­da­ny

które kiedyś tam

w bólach wykułem

więc  idę dzwoniąc po bruku

jak upiór zgarbiony

cienki i mocno szary


Ilość odsłon: 655

Komentarze

Nie znaleziono żadnych komentarzy.