Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki

Myśli z kamienia w epoce pod prąd


Jedność - wielość na matematyce, zawsze myślałem jedność - rozdarcie.
A w poezji widzę na złość fizykę zabawy językiem.
Pęd życia w Pokłonne Staffa spada po równi pochyłej.
Zabijam motyle na łące by uchronić obcy kraj przed huraganem.
Święci oddają organy po smierci, przed narodzeniem - komórki.
Minotaur zarażony wirusem Ariadny, zmodyfikowany apetyt na sznurek.
Jedna mama jest dobra, dzieci jak w starych dowcipach.
Mają dwie matki,  w takiej logice, to tylko więcej dobrego.
Odtłumaczany logicznie brak przyklepanego złego wpływu ojców.
Jakaś ćma we mnie zawsze okrąża pogaszone lampy.
Gatunek nie spalający sie w świetle telewizyjnych reflektorów.
Ilość odsłon: 292

Komentarze

Konto usunięte

2-42-4

kwiecień 23, 2021 03:02

Odtłumaczany logicznie brak ... Nad tym musiałam się zastanowić zanim zrozumiałam za trzecim razem ;) może jakoś wyprostować? Wiersz bardzo na tak, pozdrawiam

kwiecień 20, 2021 11:38

Myśli aktualne i na czasie.
Telewizyjne reflektory - w punkt
Pozdrawiam