marzenna 52
Czułość, czy
Nosili ją na rękach, potykała się o schody
trzymała mocno balustrady
Bo wiesz, kiedy dzwonią dzieci i kiedy on na ciebie patrzy
już niczemu nie możesz zaprzeczyć
przyszła nas nakarmić
Na odległość wszyscy jesteśmy wrażliwi, odpowiedzialni
i nagle raz zranieni nie potrafimy zaufać
Niefrasobliwe łanie zgubiły w lesie młode
nie dotykaj, znów coś chcesz udowodnić
Begonie rozlały się po cmentarzu, arboretum wspomnień
i jeszcze ten ptak, który kapię się w cmentarnej fontannie
widzisz, on pieści swoje skrzydła w wodzie
oddasz innym nadmiar który pozostał w tobie
może masz alergię na dotyk
Ilość odsłon: 534
Komentarze
Konto usunięte
czerwiec 27, 2021 23:42
Ciekawa reakcja po czasie
marzenna 52
czerwiec 27, 2021 23:30
żartowałam, wiersz jak wiersz, nic więcej
marzenna 52
czerwiec 27, 2021 09:31
albo :))
https://youtu.be/7Qhw1Ff90Hc
marzenna 52
czerwiec 27, 2021 09:28
Jak nie wiadomo o co chodzi to... :))
https://youtu.be/IrjizI0wsXU
marzenna 52
czerwiec 27, 2021 06:50
kurgan jedyne co mi przychodzi na myśl aby wyjaśnić dlaczego tak piszę, to sekwencje. Sekwencje czasowe, one są powiązane. Chociaż ktoś napisał, że nieoczywiste ale tak nie jest. Niektórych to denerwuje, negują taką formę. Jak pisze nie zastanawiam się nad całością, nad budową jakimś ciągiem. Dla mnie pisanie wierszy to analiza, mój sposób porównywania naszego świata ludzi do przyrody. Nie chcę zagłębiać się w jakieś niestworzone argumenty, po prostu często tak piszę, bo tak czuję. Jeśli chcesz mogę wyjaśnić dlaczego pojawiają się takie porównania. Ale czasami sama potrzebuję czasu aby zrozumieć własny tekst. Tak bywa :)
Konto usunięte
czerwiec 26, 2021 22:24
Nie udźwigam tego dziś.