Z uwagi na ustawienia prywatności nie wszystkie dane tego użytkownika są widoczne

Portal Poemax jest prowadzony we współpracy ze stowarzyszeniem Salon Literacki



jestem najwyższym wierzchołkiem każdego trójkąta.
tym, który wspina się, by nie ugrzęznąć na platformie widokowej.
masz niemal wszystko w zasięgu bezpośredniego lotu. podczas,
gdy ktoś będzie wył przez wiele godzin czekając bezczynnie na ocalenie
w utkanej przez siebie ciemności.

zamknięci w przyciasnych kabinach ufamy, że właśnie spełniają się marzenia.
wreszcie wylądujemy bezpiecznie w objęciach służb porządkowych.
na każdym lotnisku ceremoniał jest podobny. chwilami nieco uwiera brak
szczerego uśmiechu. zwłaszcza u ludzi nawykłych do uniesień.
szczególnie tych bez potrzeby pisemnych zobowiązań.

niech promienie słoneczne wzmacniają wrodzoną odporność na idiotów.
ich kreatywność zamyka się wyłącznie na obszarze pomówień.
w trójkącie bermudzkim postaci bez własnego życia.





Ilość odsłon: 1015

Komentarze

styczeń 11, 2025 20:40

ciekawa pierwsza strofa ( zwłaszcza platforma widokowa ;), natomiast w dalszej części mam wrażenie wysypu fraz, niespecjalnie się łączących z miejscem i akcją ( ot, taka potrzeba dogmatyzowania, która niesie pewną natrętność narracji) , pozdr.

styczeń 08, 2025 16:37

I tego się trzymajmy ;-)

styczeń 08, 2025 16:19

Marku, przecież optymizm, to moje drugie nie pamiętam co ;-)

styczeń 06, 2025 19:24

Wprawdzie tytuł wygląda mi trochę odstraszająco, bo zmusza do otwarcia translatora, ale za to pierwsza strofoida daje psychologiczny obrazek sytuacji związanej z człowiekiem - jest przekaz, i to optymistyczny... Zdrówka

styczeń 05, 2025 16:01

A wiesz, że ludzi można wymienić? I to zrobię, bo to nie problem. Dziękuję za wychwycenie. Z przyciężkawymi frazami jednak muszę się chwilowo wstrzymać, bo to jest sytuacja, gdy wiersz napisałem w języku obcym i wszystkie wersje muszą być na tyle, ile zdołam zgodne. Najpierw będę uzgadniał temat z redakcją irlandzką i tajską.

styczeń 05, 2025 00:15

Ciekawy wiersz, choć niektóre frazy wydają mi się lekko przyciężkie, "brak szczerego uśmiechu ludzi nawykłych do uniesień bez pisemnych zobowiązań..."

Później znowu pojawia się wers z "ludźmi" - te dwa grzyby w barszczu trochę mi przeszkadzają.

Podoba mi się przekaz - o dążeniu do wolności, postrzeganej jako wyzwolenie się z rozmaitych schematów (społecznych? interpersonalnych?). Odczytuję tu potrzebę buntu przeciwko pewnego rodzaju rutynie, która staje się tak dalece wyuczona, że nie traktujemy jej już w kategorii przymusu, ale jako coś co determinuje naszą kondycję człowieczą.

Peel przede wszystkim chce uciec od fasadowości relacji z innymi, od fałszu, zakłamania, manipulacji i zobojętnienia, być może będącego skutkiem anonimowości w tłumie lub zwyczajnego owczego pędu.

"obszar pomówień w trójkącie bermudzkim ludzi bez własnego życia" ---> dobre. Może być to metafora sartrowskiego piekła, ale równie dobrze nawiązanie do pewnego psychologicznego zjawiska zwanego triangulacją.

Wiersz emanuje potrzebą dystansu, spokojnym stoicyzmem, który kontrastuje z:

"(...) ktoś będzie wył przez wiele godzin czekając bezczynnie na ocalenie
w utkanej przez siebie ciemności ." ---> mroczne strony natury ludzkiej potrafią być bardzo destrukcyjne dla osób, które nie potrafią - z wielu powodów - żyć właśnie ze szczerym (z naciskiem na szczerym) uśmiechem na ustach.

"idioci" - mocne określenie, ale czy do końca o to chodzi?

Pozdrawiam,
Cat.

styczeń 04, 2025 10:52

No i tak to właśnie wygląda. Dziękuję za uwagę pod wierszem

styczeń 03, 2025 08:28

...można rozpościerać fantazje słowem o przeróżnych oczekiwaniach, wskazywać, to czego jest mało lub nie ma wcale i... choć w Twoim sztychu brzmi to w oczywistym uniesieniu pięknie, to refleksja jaka się nasuwa jest pozbawiona optymizmu, bo lęk przed bliskością towarzyszący wielu sapiensom uniemożliwia sięgania po spontaniczny uśmiech - a jeżeli już się pojawi to jest mocno zdystansowany.


- zaś faktem się jest, że czytało siębyło się!!!