Dziwna
Widokówka z Puszczy (sonet 3)
gdy słońce odzyskuje zielone królestwo
pstrzy je plamkami złotych kaczeńców i jaskrów
rozpromieniona Puszcza jak strumieniem plazmy
rozbłyskuje żółcieniem wybuchając często
grążelem żółtym znaczy w bajorach jestestwo
liliami irysami co w orszaku ciasnym
bogini wiosny - Vesnie pokłony oddawszy
pootwierały płatki przeniknięte gęsto
promieniem skrzącym - taflą wody rozhasany
rozhuśtał się przefrunął na zawilce białe
gęstwiną zgromadzone pomiędzy drzewami
jak szaleńczą eksplozją zmysłowo muskane
alabastrami tulą jak pocałunkami
wróżek leśnych co w kwiatach wiją swe przystanie
pstrzy je plamkami złotych kaczeńców i jaskrów
rozpromieniona Puszcza jak strumieniem plazmy
rozbłyskuje żółcieniem wybuchając często
grążelem żółtym znaczy w bajorach jestestwo
liliami irysami co w orszaku ciasnym
bogini wiosny - Vesnie pokłony oddawszy
pootwierały płatki przeniknięte gęsto
promieniem skrzącym - taflą wody rozhasany
rozhuśtał się przefrunął na zawilce białe
gęstwiną zgromadzone pomiędzy drzewami
jak szaleńczą eksplozją zmysłowo muskane
alabastrami tulą jak pocałunkami
wróżek leśnych co w kwiatach wiją swe przystanie
Ilość odsłon: 28
Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.