Leszek.J
Spokojnie; to już nie manewry
Rozedrgał nam się świat milionami ogni, braterstwo osłabło, konkurencja to nasze popędy szpada i miecz krzyżują swe klingi, wszystko albo nic - nie znaczące ochłapy. Miało być pięknie, bezkrwawa rewolucja, pierwsze na świecie przejście od „K” do „D” idee wsparte etosem, domek z kart się nie ostał wybraniec zamieszał, otworzył puszkę i poszło… Jeszcze bzy kwitną wcześnie, jaskółki to zgrana paczka, ziemia ciągle posłuszna, skiby w lewo i prawo dziatwa maluczka na dole, rękawy zakasane, jak pszczółki w codziennym trudzie.
Ilość odsłon: 19
Komentarze
Nie znaleziono żadnych komentarzy.